Niewielkie zmiany cen charakteryzowały mijający tydzień na rynkach surowców. Nieznacznie staniały ropa i miedź, zaś o ok. 1% zwiększyła się cena złota.

Pierwsza połowa mijającego tygodnia przyniosła dalszy spadek cen ropy gatunku Brent na międzynarodowej giełdzie petrochemicznej (IPE) w Londynie. Schłodzenie globalnej gospodarki spowodowało bowiem, że rosną światowe zapasy tego surowca. Decydujący wpływ miały tu dane publikowane przez amerykańskim instytut petrochemiczny, który ujawnił, że obecnie zapasy ropy w USA, czyli największej światowej gospodarce, są o 6% wyższe niż w tym samym okresie 2000 r. W drugiej połowie tygodnia ropa znów zaczęła jednak drożeć, pod wpływem wypowiedzi przedstawicieli OPEC, którzy zasugerowali możliwość zmniejszenia limitów wydobycia ropa w krajach członkowskich tej organizacji. W tych okolicznościach w końcu sesji piątkowej za baryłkę ropy płacono w Londynie 24,5 USD, wobec prawie 25 USD tydzień wcześniej.

Ł.K.