Sektor odzieżowo-tekstylny ma kłopoty
Poza kilkoma wyjątkami spółki z branży lekkiej notują słabe wyniki. Większość wśród przyczyn kłopotów finansowych wymienia sytuację na rynku walutowym. Szkodzi im także niski popyt. Opłacalny może być, jak wskazuje przykład LPP, handel ubraniami.Większość firm odnotowała za I półrocze straty ? zarówno na poziomie operacyjnym, jak i netto. Tak jest w przypadku Bielbawu, Bytomia, Delii, Masters, Próchnika i Lubawy. Przyczyny kłopotów są jednak zróżnicowane.Dla znaczącej grupy spółek jednym z podstawowych problemów były notowania złotego. Bielbaw, który jeszcze po I kwartale notował niewielkie zyski, oprócz wyraźnego spadku popytu na rynku krajowym, wzrostu cen surowców i innych czynników, które złożyły się na słabe wyniki, wymienia niskie notowania niemieckiej marki. Eksport w przypadku tej firmy stanowi większość sprzedaży ogółem (w I półroczu ponad 72 mln zł).Bytom, mimo zysków ze sprzedaży nieruchomości firmie zależnej i wykupu obligacji poniżej ich wartości nominalnej, wykazuje coraz większe straty ze względu na niskie notowania euro i funta szterlinga, walut, w których rozlicza kontrakty eksportowe. Mimo rezygnacji z wielu najbardziej nieopłacalnych umów, spółka poważnie rozważa zaprzestanie działalności i likwidację. Decyzję podejmą akcjonariusze na specjalnie w tym celu zwołanym NWZA. Także inne firmy powołują się na mocnego złotego jako przyczynę kłopotów (np. Masters).Pewną szansą jest dla przedsiębiorstw z sektora osłabnięcie naszej waluty w ostatnim czasie. Jednak w ocenie przedstawicieli firm, musi to być trwały i głębszy niż obecnie trend, aby stało się to wyraźnie zauważalne w wynikach.Kłopoty mają także inne firmy. Nadal trudna jest sytuacja Próchnika. Spółka tłumacząc wysokie straty powołuje się m.in. na utworzenie rezerw na przewidywaną stratę na sprzedaży akcji Wisanu (1,5 mln zł) oraz przewidywaną realizację poręczenia za Jarlan (3,3 mln zł).Pozytywnie wyróżnia się wciąż Wistil, który notuje w porównaniu z ub.r. wzrost sprzedaży, jak i zysku netto. Na przyzwoitym poziomie są również zyski operacyjne. Rezultaty przynoszą najwyraźniej działania prooszczędnościowe, jednak II kwartał nie był już tak udany, jak pierwszy. Zapewne znaczenie ma dla spółki słabnący popyt na rynku krajowym.Także Wólczanka notuje dobre wyniki, choć zysk netto w porównaniu z I kwartałem wzrósł jedynie o 0,3 mln zł. Spółka zwiększyła jednak zysk operacyjny o 35% w porównaniu z I półroczem ub.r. w wyniku obniżki kosztów wytworzenia i kosztów ogólnego zarządu. Poniosła jednak straty na działalności finansowej, m.in. z tytułu wzrostu ujemnych różnic kursowych. Zysk netto jest nieco niższy od notowanego w 2000 r. ze względu na wzrost realnej stopy podatkowej.Bardzo dobrze prezentują się wyniki LPP, firmy handlującej szytymi na jej zlecenia i przez nią projektowanymi ubraniami. Spółka zanotowała w I półroczu ponad 80 mln zł przychodów, notując wysokie zyski zarówno na poziomie operacyjnym, jak i netto. Działająca w podobny sposób firma Fer na razie nie powiększy grona spółek giełdowych. Zdecydowała się bowiem przed kilkoma tygodniami przesunąć terminy oferty, a nowych jeszcze nie ustalono.
Krzysztof [email protected]