Na pierwszy rzut oka obraz indeksu w minionym tygodniu nie zmienił się, bo MIDWIG pozostaje w trendzie bocznym na wysokości 880 pkt. Byłaby to ocena niepełna, gdyż nie można pominąć ewidentnych symptomów poprawy sytuacji. Do nich trzeba zaliczyć przecięcie przez indeks zniżkowej linii, wyprowadzonej ze szczytu z 29 czerwca, wygenerowanie sygnału kupna przez MACD, przełamanie dwumiesięcznej linii trendu spadkowego przez Ultimate. Nie są to sygnały wystarczające do wejścia na rynek, ale na pewno są dobrą podstawą do podjęcia ataku na główny w tej chwili opór, wyznaczony przez prostą, łączącą kolejne szczyty od początku czerwca. Fakt, że na jej wysokości przebiega również krótkoterminowa średnia, każe do tego miejsca przywiązywać szczególną wagę. W tym kontekście widzimy, że MIDWIG odbił się w piątek od tej bariery, co potwierdza jej znaczenie. Kształt świecy wskazuje, że opór nie był jeszcze testowany, więc istnieje nadzieja, że byki podejmą próbę jego przebicia w najbliższych dniach. Jeśli zakończy się ona sukcesem, możliwy będzie dalszy wzrost, którego zasięg można szacować na 920 pkt. Tu znajduje się 38,2-proc. zniesienie czerwcowo-lipcowej fali zniżkowej, a nieco wyżej opadająca SK-45. Od dołu spadki ogranicza poziom 875 pkt., którego przełamanie przekreśli szanse na stopniowe ocieplenie klimatu inwestycyjnego wokół spółek średniej wielkości.