Po nieudanej próbie przełamania oporu na wysokości 1200 punktów WIG20 został ?skazany? na dalsze spadki w okolice 1115 punktów, czyli do najniższego poziomu w tym roku. To schodzenie indeksu w dół podczas ostatnich sesji uległo znacznemu przyspieszeniu, chociaż odbywało się według znanego scenariusza. Prym w dalszym ciągu wiodła spadająca Netia, która po opublikowaniu skonsolidowanego wyniku finansowego za II kwartał z nowym impetem zanotowała kolejne minimum cenowe. Nie lepiej wiodło się TP SA, pomimo informacji o otrzymaniu przez Skarb Państwa oferty od France Telecom na zakup akcji spółki. Najwidoczniej inwestorzy uznali, że negocjacje w sprawie powiększenia pakietu to łączenie ognia z wodą. France Telekom nie chce kupić akcji po cenie zbyt odbiegającej od rynkowej, czemu przy obecnej sytuacji TP SA i koniunkturze ogólnoświatowej trudno się dziwić. Po drugiej stronie stołu negocjacyjnego, pomimo obawy o wpływy z prywatyzacji, minister skarbu państwa nie może tanio ?sprzedać skóry?, nie narażając się przed wyborami na zarzuty o wyprzedaż majątku narodowego. Trwający pat w Elektrimie i spadki PKN dopełniają spadkowej czary. Dopóki w tych największych spółkach nie doczekamy się pozytywnych rozstrzygnięć, trudno oczekiwać silnego impulsu wzrostowego. Mała płynność coraz bardziej jednak zniechęca inwestorów. liczba spółek na których nie ma obrotów lub są one znikome jest coraz większa, a duży nawet inwestor indywidualny, w obecnej sytuacji miałby bardzo ograniczona liczbę spółek w które mógłby zaangażować znaczne środki i wyjść z inwestycji bez windowania kursu.

Zwróć uwagę na:Computerland ? podpisane przez spółkę kontrakty zapewniają finansowanie przynoszącej rezultaty strategii dywersyfikacji klientów i inwestycji w nowe produkty.Unikaj:PBK, BPH ? słabe wyniki finansowe za II półrocze oraz znaczne koszty łączenia banków tworzą niepewną perspektywę dla akcjonariuszy.