Obstawiam, że TP SA będzie wkrótce kosztować tyle, co jej prefiks, czyli 10,33 zł, i na tym poziomie pozostanie przez dłuższy czas, żeby się wszystkim klientom numer dobrze utrwalił. To świadome działanie w ramach akcji promocyjnej organizowanej przez agencję public realtions France Telecom/ Kulczyk Holding, przy współpracy z Raiffeisenem. maks1. Dobre, maks.2. Stosując Twoją metodę Netia musiałaby kosztować 10,55.3. Ale to chyba niemożliwe.4. Bo jeszcze kilka zł w dół i będzie do kupna.5. Jeden zeta za papier...ps. wcale to wszystko nie jest śmieszne, niedługo analitycy, maklerzy, doradcy i inwestorzy będą się spotykać w jednym śmietniku, żeby wybierać resztki pożywienia... miglancNieprawdopodobne jest to upieranie się przy kompletnie poronionych pomysłach. Czy nie lepiej spróbować zastosować się do najstarszej zasady giełdowej i zamiast, z uporem maniaka, grać przeciw trendowi, zagrać z nim? Obecne ?byki? powinny sprawdzić kształt swoich rogów, bo coś mi się wydaje, że miast byczych rosną już na ich głowach dorodne, jelenie!!! Byki w czasie bessy są tak samo żałosne jak niedźwiedzie w czasie hossy. Jedni i drudzy zostają prędzej czy później jeleniami. Nie muszę chyba tłumaczyć, jak zostać jeleniem. Wystarczy być kontrarianem w czasie wyraźnego trendu. Skąd to wiem? To proste: sam robiłem kilka razy za jelenia... FilutLudzie!!! Kupcie sobie WIG-a albo WIG-a20. Są to jedyne ?spółki? na GPW, które nie publikują raportów finansowych, a zarządzający nimi nie są złodziejami, przygłupami i oszołomami!!!pipekZanim przeczytasz raporty, ustal kryteria oceny spółki. Zdolność do wypłacania dywidendy stała się dobrem tak rzadkim, że pomińmy jej ocenę, przyjmując że w przewidywalnej przyszłości nie ma wpływu na wycenę akcji. Dla większości akcjonariuszy, którzy nie ustanawiają rad nadzorczych, zarządów, cen transferowych, nie dostarczają know-how i odpłatnie nie włączają we własną sieć dystrybucji, podstawowym kryterium jest generowany ZYSK NETTO i związany z nim wskaźnik C/Z ? wczoraj, dziś i kiedyś. Jaki jest akceptowalny przy obecnej rentowności instrumentów pieniężnych? 6, 8 może 10? Ile spółek przy dzisiejszych, jak mówią niskich, cenach może wykazać się takim wskaźnikiem? Niewiele. Czas, kiedy to (23 czerwca 1993 r.) c/z dla Elektrimu spadł poniżej 1,0, minął bezpowrotnie. Dziś dla rekomendacji i ocen przyjmuje się zysk operacyjny, wzrost przychodów, nakłady inwestycyjne i co tam jeszcze, co tylko bardzo pośrednio może wskazywać na wartość spółki. Warto pamiętać, że zysk operacyjny jest TYLKO dla spółki, dla akcjonariusza może być co najwyżej część ZYSKU NETTO. Myszy ta świadomość pomaga zrozumieć, że to nie jakieś wielkie, wredne świnie grają na zniżkę, tylko może większość akcji jest nadal przewartościowana i może nastał czas płacić tyle, ile papier jest wart fundamentalnie dziś, a nie wirtualnie jutro. mała myszka...dla mnie ? jako analityka ? zysk netto to podstawa (tutaj pewnie wielu kolegów zacznie się obruszać i wręcz krzyknie, że podstawą jest operacyjny), bo rodzi się z niego przede wszystkim dywidenda, a z operacyjnego już nie. IncognitoPomimo nominalnego spadku cen akcji rośnie ich rynkowe przewartościowanie..., gdyż spadek cen nie nadąża za spadkiem zysków..., w końcu kupno akcji to inwestycja w wartość, która powinna dać oczekiwaną stopę zwrotu... jaki więc poziom p/e można uznać za satysfakcjonujący? uważam, że oczekiwana stopa zwrotu z akcji powinna wynieść powyżej 20 procent..., co wynika z oprocentowania, póki co jeszcze bezpiecznych, papierów skarbowych (ok. 15 procent) powiększonych o min. 5-proc. premię za ryzyko tej inwestycji w aktualnej sytuacji makro..., dla tego zwrotu... p/e = 1 / 0,2