Elastyczne inwestowanie
W stosunkowo krótkim czasie na rynku pojawiły się dwa fundusze stosujące strategię zmiennego zaangażowania ? CA IB Zrównoważony i GTFI Salomon. W zależności od przewidywań zarządzającego, większość aktywów funduszy może zostać ulokowana albo w akcjach, albo w obligacjach i bonach skarbowych. Stosowana już na naszym rynku metoda timingowa została tym samym wzbogacona o nowy element ? możliwość elastycznego kształtowania struktury portfela.
Górnośląskie Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych jako pierwsze na rynku zaoferowało produkt, dopuszczający w pełni elastyczną politykę inwestycyjną. Od 19 lipca TFI prowadzi sprzedaż jednostek uczestnictwa w funduszu Salomon. Udział poszczególnych grup aktywów w portfelu może wahać się od 0 do 100%. Jedynymi ograniczeniami, do jakich musi się stosować zarządzający, są przepisy ustawy o funduszach inwestycyjnych. Oznacza to, że portfel może jednego dnia składać się w 100% z akcji, a innego dnia ? w 100% z papierów dłużnych. Statut funduszu dopuszcza inwestycje wyłącznie w papiery polskie.Na rynku działa jeszcze jeden fundusz, stosujący strategię zmiennego zaangażowania ? CA IB SFIO Zrównoważony ? niewiele młodszy od Salomona, bo powstały w czerwcu tego roku w wyniku przekształcenia SFIO Stałego Dochodu. Strategia inwestycyjna zakłada możliwość inwestowania maksymalnie do 70% aktywów w akcje. Oznacza to, że w każdej sytuacji co najmniej 30% portfela muszą stanowić instrumenty bezpieczne.Pierwsza minimalna wpłata do Salomona wynosi 5 tys. zł, a każda następna ? 1 tys. zł. W funduszu zrównoważonym CA IB kwoty te kształtują się na poziomie 1 tys. i 100 zł. Aktywa netto Salomona na koniec lipca wyniosły 5,29 mln zł, a aktywa CA IB Zrównoważonego 3,6 mln zł.Kiedy i co kupić?Strategia zmiennego zaangażowania to jeden z przykładów aktywnego podejścia do zarządzania portfelem. Jeśli zarządzający spodziewa się dużych spadków na rynku akcji, może ? jak w przypadku Salomona ? 100% portfela ulokować w instrumentach bezpiecznych ? obligacjach czy bonach skarbowych. W przypadku gdy prognozuje wzrosty na giełdzie ? może postąpić odwrotnie.Timing koncentruje się przede wszystkim na tym, kiedy kupić lub sprzedać dany papier, aby osiągnąć lepszy rezultat od rynku. W przypadku strategii zmiennego zaangażowania ważny jest z jednej strony wybór odpowiedniego momentu kupna danego papieru, ale również wybór rynku, na którym w danym momencie należy się skoncentrować. Timing błędnie kojarzony jest wyłącznie z analizą techniczną. Tymczasem konkretna decyzja zarządzającego może opierać się też na prognozach makroekonomicznych.Prekursorem timingu w Polsce był Robert Nejman, obecnie zarządzający m.in. CA IB SFIO Zrównoważonym. Do zeszłej jesieni pracował on w DWS. Metodą timingową nadal zarządzane są dwa fundusze należące do DWS TFI ? Akcji i Akcji Plus (fundusz tylko dla osób prawnych). Choć nie zakładają one stosowania strategii zmiennego zaangażowania, charakteryzują się również stosunkowo dużą rozpiętością pomiędzy poziomami minimalnego i maksymalnego udziału akcji w portfelu, które wynoszą odpowiednio 40 i 100%.Ponadprzeciętne zyski bądź mniejsze stratyDWS Akcji istnieje od stycznia 1998 r. Wyniki funduszu z ostatnich trzech lat pokazują, że strategia timingowa może być skuteczna. W 1998 r., gdy wszystkie istniejące wówczas fundusze akcyjne notowały straty, DWS Akcji zarobił 28,13% (WIG stracił w tym czasie 12,77%). W 1999 r. z prawie 60-proc. zyskiem też był najlepszy na rynku. WIG wzrósł w tym czasie o 41,33%, a pozostałe podmioty akcyjne zarobiły średnio 33,13%. W czołówce fundusz utrzymał się też w 2000 r. Zysk DWS Akcji za trzy lata, do końca 2000 r., wyniósł 136,14% (WIG zyskał 21,68%). Nieco inna sytuacja była w funduszu DWS Akcji Plus, który jest kontynuacją Funduszu Prywatyzacji. Przekształcenie nastąpiło w sierpniu 2000 r. Biorąc pod uwagę wyniki tegoroczne, strata 18,03% plasuje ten fundusz powyżej średniej dla pozostałych podmiotów akcyjnych, wynoszącej -22,5%. DWS Akcji stracił w tym roku 20,34%.Większa odpowiedzialność zarządzającegoZarządzający funduszami generalnie niechętnie przyznają się do stosowania strategii timingowej. Pociąga ona bowiem za sobą dużo większą odpowiedzialność. W przypadku zarządzania pasywnego, czyli utrzymywania struktury aktywów zbliżonej do portfela wzorcowego, jeśli rynek porusza się w dół, zarządzający zawsze może powołać się na dekoniunkturę giełdową. W podmiotach zarządzanych aktywnie nie ma już tak prostego wytłumaczenia.Klient, porównujący ofertę funduszy w danej grupie, np. akcyjnych czy zrównoważonych, nie ma łatwego zadania, jeśli chce dociec, w jaki sposób ? pasywnie, czy aktywnie ? inwestowane będą jego pieniądze. TFI nie śpieszą się z ujawnianiem tego typu informacji. A przecież może się okazać, że z pozoru takie same fundusze, z limitem zaangażowania w akcje na poziomie np. od 60 do 100%, będą zupełnie inaczej zarządzane. Jeden pasywnie ? udział akcji w portfelu będzie kształtował się na poziomie przyjętym dla portfela wzorcowego ? np. 70%. A drugi aktywnie ? udział akcji będzie wynosił raz 60%, a raz 100%. Chodzi tu nie tylko o potencjalnie wyższe zyski w przypadku zarządzania aktywnego, ale również o strukturę aktywów klienta. Kupując jednostki uczestnictwa danego funduszu, klient może mieć na celu dywersyfikację swojego portfela. Dlatego wiedza o tym, jaką strategię będzie stosował zarządzający, może być dla niego bardzo ważna. Warto przy tym zaznaczyć, że klient może samodzielnie stosować strategię timingową. Jeśli spodziewa się wzrostu cen akcji, może większość swoich środków ulokować w funduszach akcyjnych, a gdy jego prognozy zmienią się, może jednostki funduszy akcji zamienić na jednostki funduszy obligacji. W Polsce takie działanie jest na razie rzadkością. Na rynkach rozwiniętych zdarza się znacznie częściej.Podwójna opłataZ timingową strategią zarządzania funduszem może, choć nie musi, być związane dwustopniowe naliczanie kosztów obciążających aktywa. Tak jest w Salomonie oraz funduszu Akcji Plus, należącym do DWS TFI. Opłata pobierana przez towarzystwo składa się z części stałej, wynoszącej w przypadku Salomona 2,5% wartości aktywów netto rocznie, a w DWS Akcji Plus ? 2,3% (w tym 1,5% opłaty za zarządzanie) oraz części zmiennej, która w każdym z tych funduszy naliczana jest według innej zasady. W Salomonie opłata ta stanowi 20% zysku ponad benchmark, którym jest stopa inflacji sprzed dwóch miesięcy. Pod uwagę bierze się inflację miesięczną, na podstawie której wylicza się inflację jednodniową. Opłatę zmienną nalicza się w przypadku, gdy wartość jednostki uczestnictwa w danym dniu wyceny jest większa od najwyższej historycznej wartości jednostki powiększonej o inflację. W funduszu DWS Akcji Plus opłata zmienna wynosi 25% zysku ponad benchmark, który składa się w 90% ze wzrostu WIG w danym dniu wyceny i 10% z rentowności bonów skarbowych z ostatniego przetargu poprzedzającego dany kwartał. Może się zatem zdarzyć, że tak wyliczony benchmark będzie ujemny. Jeśli stopa zwrotu z funduszu jest ujemna, ale wyższa od benchmarku (tzn. że fundusz stracił mniej niż rynek), to klient zapłaci, choć wartość jego aktywów zmniejszyła się. Warto również zwrócić uwagę, że fundusze Salomon i DWS Akcji Plus nie pobierają opłaty dystrybucyjnej. W DWS Akcji wynosi ona 5%.