Na międzynarodowym rynku naftowym, po niewielkich wahaniach, nastąpił tylko nieznaczny wzrost notowań, mimo licznych zjawisk sprzyjających wyższym cenom. W Londynie za baryłkę ropy Brent z dostawą we wrześniu płacono w piątek nieco ponad 26 USD wobec 25,69 USD w końcu poprzedniego tygodnia. Początkowo nieznaczną zwyżkę notowań pobudziły obawy przed skutkami tropikalnej burzy w Zatoce Meksykańskiej dla amerykańskich urządzeń wydobywczych. Później pojawiły się dalsze czynniki sprzyjające tendencji wzrostowej, tj. perspektywa dalszego ograniczenia wydobycia i eksportu ropy przez kraje OPEC, zaostrzenie konfliktu między Irakiem a USA oraz zmniejszenie zapasów paliw płynnych w Stanach Zjednoczonych, przy wciąż dużym popycie na benzynę. Doszły do tego nowe ataki terrorystyczne na terenie Izraela oraz przygotowania amerykańskich rafinerii do sezonu zimowego, które ograniczają bieżące dostawy benzyny w związku z przestawianiem urządzeń na produkcję oleju opałowego. Wzrost notowań przyhamowało pojawienie się na rynku USA, po kilkutygodniowej przerwie, ropy dostarczanej w ograniczonych ilościach przez Irak.
AK PARKIET newsroom, Warszawa (0-22) 672 81 97-99 [email protected]