Prognoza techniczna rynku akcji
Ostatni okres przyniósł na warszawskim parkiecie kolejne osłabienie po stronie popytu, a w efekcie dosyć dynamiczny spadek. Rynek mierzony indeksem WIG20 wybił się dołem z kilkudniowego okresu stabilizacji i testuje obecnie wsparcie na wysokości dołka z końcówki lipca br. Obrona tego poziomu daje szanse na wystąpienie zwyżkowej korekty oraz wykreowanie ruchu bocznego, przełamanie natomiast będzie stanowićoznakę powrotu do głównego trendu spadkowego.
WIG20 ? powtórka z historii?Półtoratygodniowe niezdecydowanie, podczas którego byki starały się sforsować opór na poziomie ok. 1200 pkt., zakończyło się, niestety, ich porażką. Indeks WIG20 wybił się dołem ze stabilizacji i w rezultacie doszło do testu minimów z 24 i 25 lipca br. w okolicach 1115 pkt. Takie zachowanie potwierdza więc wyraźną słabość naszego rynku i nie jest najlepszym prognostykiem, jeśli chodzi o szanse na zainicjowanie w najbliższym czasie wyraźniejszej korekty. Nie ma bowiem podstaw do zbytniego optymizmu, skoro indeks nie jest nawet w stanie przełamać pierwszej z ważniejszych barier, czyli wspomnianego poziomu 1200 pkt., gdzie znajduje się 23,6-proc. zniesienie spadków trwających od II połowy maja br. Tym bardziej trudno spodziewać się, by WIG20 zdołał wkrótce sforsować najsilniejszy obecnie opór, położony w strefie ok. 1260?1310 pkt., gdzie znajdują się tak istotne poziomy, jak 38,2-proc. i 50-proc. zniesienia wspomnianych spadków z maja br. oraz szczególnie istotne dna z połowy marca i początku kwietnia br. Tymczasem dopiero taki scenariusz pozwoli myśleć o większej korekcie trendu spadkowego. Niewielka aktywność inwestorów, mierzona poziomem obrotów, jest kolejnym czynnikiem ograniczającym trwalszą poprawę koniunktury. Z jednej strony, taki stan rzeczy można wprawdzie traktować jako wyczerpywanie się podaży, ale jednocześnie jest to oznaka, że nadal brak jest popytu, mogącego zainicjować i utrzymać wyraźniejszą zwyżkę. Biorąc pod uwagę powyższe przesłanki, trudno raczej liczyć na wystąpienie na rynku, szczególnie w najbliższym czasie, zdecydowanej poprawy sytuacji, a tym bardziej trwalszej zmiany trendu.Z drugiej jednak strony, byki zdołały na razie obronić wspomniane minima, a tym samym kontynuacji przeceny i powrotu do głównego trendu spadkowego nie można jeszcze przesądzać. Ponadto w tym przypadku wskazane wydaje się uzupełnienie powyższego wsparcia o znajdujące się tuż poniżej dwa istotne poziomy. W przedziale ok. 1105?1095 pkt. aktualnie biegną bowiem: przełamana linia trendu spadkowego z początku czerwca br. oraz, szczególnie ważna, dolna granica długoterminowego kanału spadkowego. Są to najsilniejsze poziomy wsparcia, a tym samym za sygnał sprzedaży należałoby uznać dopiero sforsowanie powyższego przedziału.Warto też zauważyć, że obecne zachowanie indeksu przypomina w znacznym stopniu sytuację rynku z II połowy marca i początku kwietnia br. Wtedy również doszło do przebicia linii krótkoterminowej tendencji spadkowej, jednak pierwszy ruch wzrostowy został w całości zniesiony. Zakładając więc powtórkę z historii, nie można wykluczyć, że obszar ok. 1095?1115 pkt. stanie się w najbliższym czasie skuteczną zaporą dla głębszej przeceny.WIG20 ? w trendzie bocznymPowyższy obraz indeksu WIG20, jakkolwiek nie skłaniający do zbytniego optymizmu, jeśli chodzi o szanse wyraźniejszej poprawy koniunktury w krótkim okresie, nie wyklucza jednak zaistnienia sytuacji, w której w najbliższym czasie rynek zdoła obronić się przed głębszym spadkiem. Jednym z bardziej prawdopodobnych scenariuszy pozostaje w tej sytuacji konsolidacja w przedziale, wyznaczonym z dołu przez wsparcie w strefie ok. 1095?1115 pkt., z góry zaś przez barierę podażową w obrębie 1260?1310 pkt. Dopiero pokonanie któregoś z powyższych ograniczeń powinno więc wyznaczyć kierunek wyraźniejszego trendu na rynku.
Mirosław StępieńDM PBK SA