Bieżący rok przyniósł bardzo wyraźną redukcję zatrudnienia w bankach inwestycyjnych. Według ankiety przeprowadzonej przez ?Financial Times?, pracę w czołowych instytucjach finansowych o tym profilu utraciło już ponad 25 tys. osób, ale nie można wykluczyć, że ich łączna liczba jest jaszcze większa, gdyż nie wszystkie zwolnienia znajdują odbicie w oficjalnych raportach.Za główną przyczynę tych niepopularnych decyzji uważa się spadek cen akcji przedsiębiorstw telekomunikacyjnych oraz spółek o wysokim poziomie technologicznym, który odbił się ujemnie na wpływach i zyskach czołowych banków inwestycyjnych. Wprawdzie w lipcu po obu stronach Atlantyku pojawiło się umiarkowane ożywienie aktywności w dziedzinie fuzji i przejęć, ale ogólnie biorąc obroty banków w tej dziedzinie wykazywały nadal tendencję spadkową, zmniejszając się o 34% w stosunku do średniej miesięcznej z ubiegłego roku.Sytuacja jest podobna, jeżeli chodzi o handel akcjami, a także gwarantowanie emisji zarówno akcji, jak i obligacji.Niezależnie od tych powodów niektóre banki inwestycyjne dokonują cięć w zatrudnieniu w związku z potrzebą reorganizacji. Tak właśnie jest w nowojorskim J.P. Morgan Chase, który scala działalność dwóch połączonych instytucji ? J.P. Morgan i Chase Manhattan. Pracę utraciło tam już 7 tys. osób, tj. 6,8% całego personelu. Aż 10% pracowników, czyli 3230 osób, zwolniono w Credit Suisse First Boston, który również reorganizuje swoją działalność.Dotychczas największe cięcia miały miejsce w USA, chociaż dotkliwie odczuł je również personel banków londyńskich. Warto też wspomnieć o zwolnieniach w siedzibach Deutsche Bank we Frankfurcie i ABN Amro w Amsterdamie. Jeżeli chodzi o personel Dresdner Kleinwort Wasserstein, najwięcej osób utraci pracę w Azji.Zdaniem ekspertów, niektóre instytucje finansowe nadmiernie zmniejszają personel. Na przykład Merrill Lynch zwolnił już w pionie inwestycyjnym około 15% pracowników. Bankierzy twierdzą jednak, że jeżeli sytuacja na rynku się nie poprawi, będą zmuszeni do jeszcze bardziej radykalnych cięć. Tymczasem na razie nic nie zapowiada istotnej zmiany koniunktury. Dlatego oczekuje się, że takie banki, jak Schroeder Salomon Smith Barney, J.P. Morgan Chase czy CS First Boston zdecydują się na dalszą redukcję personelu.

A.K., ?Financial Times?