Wczorajsza sesja przyniosła spadek notowań wszystkich serii kontraktów terminowych na akcje i indeksy. Kontrakty wrześniowe na WIG20 straciły 53 punkty i zamknęły się na poziomie 1094 pkt. Wolumen wzrósł do ponad 14 tys. kontraktów, a liczba otwartych pozycji zwiększyła się do 13 065.Czwartek rozwiewa moje wątpliwości co do kierunku trendu, także w krótkim terminie. Wysoka czarna świeca nie pozostawia wątpliwości, że przewagę na rynku mają niedźwiedzie. Przełamane zostało wsparcie poprowadzone przez dołki z 11 i 24 lipca, co przekreśla pozytywną wymowę ukształtowanych wtedy świec. Znów jedynym dopuszczalnym działaniem zgodnym z kierunkiem trendu jest sprzedaż kontraktów, choć nie polecałbym otwierania szczególnie dużych pozycji, bo zwrot może być naprawdę gwałtowny. Podstawy do dość znacznych dywergencji, które widoczne były na Ultimate i RSI, należy uznać za niebyłe. Nowy sygnał sprzedaży dał MACD, który powrócił poniżej wykresu swojej średniej.W związku z najniższą od wielu miesięcy wartością WIG20 Futures dość trudno wyznaczyć wsparcie. Najbliższa bariera popytowa to dolne ograniczenie kanału spadkowego, obejmującego całą bessę, które jest coraz bliżej dołka z października 1998 roku. Punkt zwrotny ukształtował się wtedy na poziomie 911 punktów.Drugim pod względem popularności kontraktem na GPW są kontrakty na TP SA. Wczorajsza czarna świeca, choć nie doprowadziła do nowego minimum, zniosła pozytywną wymowę dużej białej świecy z wtorku. Niezbyt korzystnym zjawiskiem jest rosnąca zmienność tego rynku, która mierzona wskaźnikiem ATR jest najwyższa od marca. Wskaźniki techniczne nie dają wprawdzie sygnałów zmiany trendu, ale to walor dość podatny w tej chwili na wszelkie newsy i po tak dużym spadku może odbić gwałtownie, zgodnie z zasadą zdechłego kota.