Indeks MIDWIG od kilku sesji porusza się wzdłuż dolnej wstęgi Bollingera, niemniej o ile bykom udaje się doprowadzić do zamknięcia indeksu powyżej tej wstęgi, o tyle nie znajdują one już dodatkowej siły, by doprowadzić do zdecydowanego odbicia się od niej w górę. Taki stan jest charakterystyczny dla rynków niedźwiedzia, i na razie nie ma podstaw, by oczekiwać zmiany tej tendencji. Jednoznacznie zachowuje się ADX, który przez cały czas kontynuuje zwyżkę, sygnał sprzedaży widnieje zaś m.in. na MACD, który powoli, acz systematycznie oddala się od swojej średniej. Bardzo ciekawie podczas ostatniej fali bessy zachowuje się Ultimate Oscillator, który w zasadzie od grudnia ub.r. pozostaje w sferze wartości dodatnich i od czasu ukształtowania się w połowie czerwca lokalnego dna (935 pkt.) na MIDWIG nie potwierdza kolejnych spadków indeksu. Niemniej, bardzo dobrym sygnałem, stanowiącym zapowiedź kolejnej fali deprecjacji indeksu jest podejście tego wskaźnika do jego spadkowej linii trendu, którą można poprowadzić po jego wierzchołkach, formowanych od połowy kwietnia br. A od dokładnego podejścia Ultimate do tej linii trendu dzieli go zaledwie 2 pkt. Na tej podstawie, wydaje się zasadne wykorzystanie ewentualnej zwyżki indeksu na najbliższych sesjach do zamknięcia pozycji, sygnałem sprzedaży na wykresie cenowym będzie zaś spadek indeksu poniżej testowanego już poziomu 845 pkt.