Fundusze globalne polubiły euro
Fundusze obligacji w ostatnich miesiącach odchodziły od dolara na rzeczeuro. Z kwartalnej analizy przeprowadzonej przez Merrill Lynch,obejmującej 94 globalne fundusze o stałym dochodzie, wynika, że ichdolarowa ekspozycja była w tym czasie na jednym z najniższych poziomóww okresie minionych 50 kwartałów.
W poprzednim kwartale o 3,5% wzrosły lokaty funduszy w euro, a w walucie japońskiej o 3%.Karim Basta, strateg globalnych rynków papierów dłużnych w Merrill Lynch, ten powrót entuzjazmu wobec wspólnej waluty europejskiej wyjaśnia reakcją na rosnące różnice w wysokości krótkoterminowych stóp procentowych między Europą Zachodnią a Stanami Zjednoczonymi. Amerykański bank centralny prowadzi bardziej agresywną politykę redukowania oprocentowania niż Europejski Bank Centralny.Na skutek słabnących nadziei na szybkie i silne odbicie gospodarki amerykańskiej przez ostatnie sześć tygodni pogarszały się notowania dolara. Siła waluty USA mierzona wielkością wymiany handlowej od piętnastoletniego szczytu zanotowanego w lipcu w tym czasie spadła o 7%.Z raportu Merrill Lynch wynika, że najbardziej niedoważoną walutą pozostawał japoński jen, co oznacza, że inwestorzy najbardziej ucierpią na skutek wzrostu jego notowań.Zdaniem Merrill Lynch, z analizy historycznej wynika, że utrzymanie tak niskiego poziomu zaangażowania w aktywa denominowane w dolarach byloby czymś, niezwykłym, dlatego zaleca strategię, polegającą na utrzymywaniu długich pozycji w jenach i krótkich w euro.Poniedziałkowe wzrosty notowań dolara były związane ze zbliżającym się posiedzeniem Komitetu Otwartego Rynku amerykańskiego banku centralnego. Wielu graczy, którzy wcześniej obstawiali spadek kursu dolara, doszło do wniosku, że dzięki kolejnej redukcji oprocentowania pod koniec roku może poprawić się koniunktura gospodarcza w Stanach Zjednoczonych, a wraz z nią pozycja tamtejszej waluty.Z kolei na pozycję euro mogą wpłynąć zachowania spekulantów, którzy w ostatnich tygodniach gorączkowo skupowali wspólną walutę. Jeśli dojdą do wniosku, że nie mają już szans na dalsze zyskowne transakcje na tym rynku, może dojść do korekty.
W.Z., Reuters