Inwestorzy finansowi Mostostalu Export przymierzają się do zwołaniaNWZA, na którym chcieliby zdominować radę nadzorczą spółki.Nieoficjalnie mówi się, że robią to nie tylko po to, aby zwiększyć swójwpływ na zarządzanie, ale w grę może także wchodzić przygotowaniegruntu pod jej fuzję z krajowym podmiotem lub sprzedaż udziałówbranżowej firmie zagranicznej.

michał nowackiMostostal Export to jedna z ostatnich dużych giełdowych firm, w której nie jest jeszcze zaangażowany duży zagraniczny inwestor branżowy. Kontrolę nad nią sprawuje obecnie grupa związana z zarządem ? Michał Skipietrow (wieloletni prezes zarządu ma 7,05% akcji i 8,27% głosów) może bowiem liczyć na poparcie Nielsa Bonna i Bonn Partner Treuhand (10,64% akcji i 16,16% głosów na WZA). Swoją pozycję próbują jednak wzmocnić zniecierpliwieni słabymi wynikami finansowymi spółki inwestorzy finansowi, którzy na ostatnim WZA obsadzili 2 z 7 miejsc w jej radzie nadzorczej i teraz celują w kolejne dwa. Najwięcej do powiedzenia w tym gronie mają fundusze DWS.Dlatego jednym z tropów, jaki pojawił się w ostatnich rynkowych spekulacjach, jest próba powiązania równoległego zaangażowania funduszy DWS i Deutsche Banku w Mostostalu Export ? 18,7% akcji i 8,46% głosów na WZA ? i w kontrolowanym przez Michała Sołowowa kieleckim Echo Investment ? 10,01% głosów (DWS ma także akcje Miteksu). Przy ewentualnej fuzji tych spółek powstałby bowiem największy krajowy developer, który miałby przynajmniej 2 lata na uporządkowanie struktur przed spodziewanym ożywieniem w branży. W drugim wariancie tej operacji wskazuje się także na możliwość repliki transakcji z Exbudem, kiedy w ostatniej chwili odsprzedano papiery z dużą premią (12 mln zł zysku) inwestorowi branżowemu.

Zwolennicy tej teorii przypominają również o pewnej analogii w rozwoju ostatnich wypadków w innej branży. Chodzi o bydgoską Jutrzenkę. Inwestorzy finansowi opanowali 3 z 5 miejsc w jej radzie nadzorczej ? reprezentuje ich m.in. Marcin Sadlej (były dyrektor departamentu analiz i doradztwa w CDM Pekao, który od 30 czerwca br. zasiada także w radzie Mostostalu Export) oraz Adam Kalkusiński (z Wood&Company, w radzie Mostostalu Export zasiada natomiast Piotr Puchalski, dyrektor ds. obsługi inwestorów instytucjonalnych w Wood&Company) ? i niedługo później pojawiły się zapowiedzi o wznowieniu prac zmierzających do fuzji z Mieszkiem.? Nie doszło do fuzji Echa z Miteksem i obecnie wszystko wskazuje na to, że Michał Sołowow zamierza sprzedać kontrolny pakiet akcji Miteksu inwestorowi branżowemu. Być może środki uzyskane ze sprzedaży przeznaczy właśnie na zakup akcji Mostostalu Export, który jest większym od Miteksu podmiotem. Poza tym można odnieść wrażenie, że do tej operacji przymierza się również grupa Deutsche Banku, na co wskazuje jej zaangażowanie kapitałowe w tych dwóch spółkach developerskich i to pomimo ewidentnych oznak pogorszenia koniunktury w branży ? powiedział PARKIETOWI Rafał Salwa, analityk z DM BSK.Źródła zbliżone do kieleckiej spółki mówią jednak nieoficjalnie, że taka możliwość nie jest obecnie rozpatrywana. O prawdopodobieństwie takiego scenariusza nie chcą także informować przedstawiciele DWS. ? Nie chcielibyśmy obecnie komentować żadnych spekulacji dotyczących Mostostalu Export ? powiedział PARKIETOWI Paweł Bogusz, dyrektor departamentu inwestycji kapitałowych DWS. Głosu nie chcą również zabierać reprezentanci Mostostalu Export.W istnienie projektu fuzji Echo Investment i Mostostalu Export powątpiewa natomiast Robert Chojnacki, analityk z BM BGŻ.? Nie sądzę, by Michał Sołowow chciał się angażować w przejęcie Mostostalu Export i związaną z tym restrukturyzację warszawskiej grupy. Myślę, że bardziej interesuje go obecnie Orbis czy też PGF ? powiedział PARKIETOWI.Po ujawnieniu nieoficjalnych informacji o przygotowaniach inwestorów finansowych do obsadzenia 4 z 7 miejsc w radzie nadzorczej pojawił się natomiast silny odzew rynkowy. W środę obroty wzrosły kilkakrotnie, do 200 tys. akcji, a ich kurs o 11,8%, do 3,5 zł, w czwartek wolumen był już rekordowy ? blisko 663 tys. akcji. Niemniej wynik ten był w dużej mierze zasługą czterech transakcji ?pakietowych? przeprowadzonych tuż po rozpoczęciu notowań (od 50 tys. akcji do ponad 305 tys. papierów ? łącznie ponad 618 tys. papierów po cenie 3,66 zł). Może to sugerować, że walory dokupują właśnie inwestorzy finansowi (a nie kapitał spekulacyjny, w ciągu dwóch ostatnich sesji właściciela zmieniło blisko 2% akcji spółki). Nieoficjalnie mówi się, że dysponują już oni przewagą w przypadku głosowania grupami (akcje Michała Skipietrowa i Nielsa Bonna utraciłyby wówczas uprzywilejowanie), teraz zależy im jeszcze na zdobyciu zwykłej większości w głosach przed ostatecznymi rozstrzygnięciami.

MICHAŁ NOWACKI