Prognoza techniczna rynku akcji

Po wzroście na sesji piątkowej indeks WIG20 przełamał najszybszą linię trendu spadkowego. Jest jednak za wcześnie, by mówić o zmianie tendencji, bo kluczowe znaczenie ma to, jak byki poradzą sobie z poziomem 1140 pkt. Odbicie od niego da impuls do spadku, który doprowadzi indeks do nowego minimum.

WIG20 porusza się w pędzącym trendzie bocznym. Po piątkowym wzroście bykom udało się dokonać ważnej rzeczy ? przełamania spadkowej linii trendu, ale główny opór jeszcze przed nimi. Proszę spojrzeć na wykres ? nie dalej jak pod koniec lipca WIG20 również przełamał najszybszą linię trendu i nic z tego nie wynikło. Już trzy tygodnie później wartość wskaźnika była rekordowo niska. Czy tak będzie i tym razem? Tak. Pędzący trend boczny przyjmuje postać odwróconego klina. Górne ograniczenie figury, pociągnięte po szczytach z połowy lipca i początku sierpnia, znajduje się nieco powyżej 1140 pkt. Opór na tej wysokości wzmacnia luka bessy z 9 sierpnia. Jeśli klin ten ma zakończyć na jakiś czas spadki, to powinien zawierać pięć fal, z których pierwsza i ostatnia jest spadkowa. Na razie mamy ukształtowane trzy pełne: spadek od 16 do 25 lipca, wzrost od 26 lipca do 2 sierpnia, wreszcie spadek od 3 do 17 sierpnia. Zwyżka do 1140 pkt. będzie falą czwartą, piątą powinna być zniżka w okolice 1030 pkt. Zniżka dynamiczna i nie pozostawiająca wątpliwości, że przewagę na rynku mają niedźwiedzie. Taka formacja podtrzymałaby panujący na rynku stan niepewności, a jej efektem byłby dynamiczny ruch cen w górę.Pisząc o tej formacji odwołuję się do figury, którą WIG20 wykreślił na przełomie 1997 i 1998 roku. Ale można również odwołać się, zachowując oczywiście odpowiednie proporcje, do 1996 roku, kiedy na wykresie indeksu kształtował się odwrócony klin, w trendzie wzrostowym. Formacja ta służyła jedynie odnowieniu trendu. Gdyby i teraz kształtowana figura miała zapowiadać kontynuację wcześniejszej tendencji, to obecna fala wzrostowa byłaby już ostatnią. W tym wypadku klin powinien składać się z trzech wzrostów (dwa już były ? od 12 do 16 lipca i od 26 lipca do 2 sierpnia) i dwóch spadków (obydwa już były ? od 16 do 25 lipca i od 3 do 17 sierpnia). Stąd wynika, że rajd WIG20 do poziomu 1140 punktów będzie już ostatnim wzrostem.W obydwu nakreślonych scenariuszach indeks spadnie poniżej ukształtowanego ostatnio dołka.Kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju koniunktury ma test 1140 pkt. Przełamanie tej bariery (niezależnie czy nastąpi w tej, czy w kolejnej fali wzrostowej) będzie sygnałem zmiany trendu krótkoterminowego na wzrostowy i sygnał kupna. W takim wypadku oczekiwałbym korekty ostatniej fali spadkowej, zapoczątkowanej z końcem maja. Wzrost powinien zabrać od 38 do 62% spadków, czyli zakończyć się w strefie 1212?1315 pkt. To wprawdzie bardzo szeroki obszar, ale odniesienia do poprzednich fal spadkowych nie pozwalają na precyzyjniejszą prognozę. Licząc od marca zeszłego roku mieliśmy trzy trendy, o których można powiedzieć, że były średnioterminowymi trendami wtórnymi. Dwa z nich zniosły 38% poprzedzających ją spadków, jeden zabrał 62%.PodsumowanieW ostatnich sześciu tygodniach mieliśmy na rynku pięć punktów zwrotnych, po których ruchy WIG20 były całkiem znaczne. Rynek jest nerwowy i takim jeszcze przez jakiś czas powinien pozostać. To chyba nie jest po prostu najlepszy okres na inwestowanie.

Tomasz Jóźwik