Deficyt sięgnie 93 mld zł?
Zespół ekspertów ? według nieoficjalnych informacji ? zaaprobował przygotowane przez Ministerstwo Finansów założenia do projektu przyszłorocznego budżetu. Witold Orłowski (na fot.), przewodniczący zespołu, powiedział także, że nie da się sfinansować deficytu budżetowego większego niż 35?40 mld zł.
Wczoraj rano w wywiadzie radiowym wicepremier Janusz Steinhoff nie wykluczył, że skala niedoboru w budżecie, wyliczona przez zespół ekspertów, jest o 3?8 mld zł niższa od wyliczeń Ministerstwa Finansów.Jednak z nieoficjalnych informacji wynika, że wg wyliczeń zespołu ekspertów powołanego przez wicepremiera do oceny założeń projektu przyszłorocznego budżetu, deficyt budżetowy w jednym z wariantów może wynieść 85?93 mld zł. Według resortu finansów, przyszłoroczny deficyt budżetowy bez drastycznych cięć osiągnie poziom 88,2 mld zł.Witold Orłowski, przewodniczący zespołu ekspertów, nie potwierdził jednak tych informacji. ? Nie mogę powiedzieć, jaka jest różnica między naszymi wyliczeniami a wyliczeniami ministra Bauca, proszę nie oczekiwać od nas rewolucyjnych liczb ? powiedział jedynie. ? Wśród ekonomistów stosujących podobne metody różnice nie wychodzą rewolucyjne.Podczas dyskusji internetowej na stronach ?Gazety Wyborczej? powiedział także, że nie da się sfinansować deficytu rzędu 88 mld zł. Możliwy do sfinansowania to ok. 35?40 mld zł i zejście z deficytem do tego poziomu jest możliwe. ? Jeśli gospodarka załamałaby się, to ograniczenie deficytu musiałoby być jeszcze większe ? dodał.Także podana przez niego prognoza przyszłorocznego wzrostu gospodarczego, która wynosi 2,5?3% PKB, jest zbliżona do szacunków resortu finansów, który założył ten wskaźnik na poziomie 2,9% PKB. W. Orłowski wskazał także na administrację jako możliwe źródło oszczędności. ? Trzeba zacząć od administracji. Państwo wydaje 200 mld zł, na pewno część tej sumy można zaoszczędzić. Trzeba zlikwidować fundusze celowe, ale tego nie da się zrobić natychmiast ? powiedział.
M.S., PAP