Giełdy na giełdach
Po wprowadzeniu do publicznego obrotu akcji trzech czołowych europejskich giełd papierów wartościowych, największe powody do zadowolenia mogą mieć na razie tylko akcjonariusze Deutsche Börse, której akcje zdrożały od debiutu o ponad 30%. Na poziomie z debiutu kształtują się notowania LSE, spada natomiast kurs akcji Euronextu.
Decyzje o wprowadzeniu do publicznego obrotu akcji czołowych giełd europejskich były spowodowane głównie perspektywą konsolidacji w tym sektorze. Taki scenariusz wiąże się przede wszystkim z ujednoliceniem europejskiego sektora finansowego po wprowadzeniu euro, ma również na celu obniżkę kosztów prowadzenia operacji giełdowych.2 lutego br. na giełdzie frankfurckiej zadebiutowały walory Deutsche Börse. Przedstawiciele spółki, która miała za sobą nieudany ubiegłoroczny alians z London Stock Exchange, zapowiedzieli, że środki pozyskane z emisji zostaną przeznaczone właśnie na strategiczne alianse. Debiut okazał się bardzo udany i cena walorów niemieckiej spółki ukształtowała się o 9% powyżej ceny emisyjnej, co zważywszy na panującą koniunkturę na rynkach, uznano za wynik co najmniej dobry. Kapitalizacja rynkowa Deutsche Börse wyniosła 3,4 mld euro, a z oferty pozyskała ona środki w wysokości 980 mln euro. IPO spółki miało aż 23-krotną nadsubskrypcję.Od czasu debiutu notowania operatora frankfurckiej giełdy zdołały wzrosnąć już o kolejne 32%. Kapitalizacja spółki wynosi obecnie 4,13 mld euro. Niewątpliwie czynnikami, które zachęciły inwestorów do kupowania akcji DB, były poczynione już pierwsze kroki w kierunku konsolidacji, jakim była zapowiedź przejęcia pełnej kontroli nad izbą rozliczeniową ClearStream oraz dobre wyniki spółki. W połowie tego miesiąca Deutsche Börse poinformowała o 48-proc. wzroście zysku netto w drugim kwartale br., czemu sprzyjała przede wszystkim większa sprzedaż należącej do niej giełdy derywatów ? Eurex.W zdecydowanie gorszych nastrojach muszą być natomiast akcjonariusze rynku Euronext, stworzonego przez trzy giełdy ? paryską, brukselską i amsterdamską. Już debiut tej spółki na parkiecie paryskim wypadł zdecydowanie poniżej oczekiwań. Walory Euronextu staniały podczas pierwszego dnia notowań (6 lipca br.) o 8,5% w stosunku do ceny emisyjnej, co dało jej kapitalizację w wysokości 2,6 mld euro, prawie o połowę niższą niż jeszcze w kwietniu przewidywał jej prezes Jean-François Theodore. Od tej pory walory Euronextu, który ostatnio najczęściej informuje przede wszystkim o awariach systemu obrotu działającego w Paryżu, Amsterdamie i Brukseli, staniały jeszcze o kolejne 18,5%. Wartość rynkowa spółki obniżyła się do 2,26 mld euro. Inwestorów do kupowania akcji na razie nie zdołała zachęcić perspektywa rychłego wejścia w struktury Euronextu giełdy lizbońskiej. Spekuluje się też, że Euronext będzie najpoważniejszym przyszłym partnerem dla czekającej na prywatyzację WGPW.Od 20 lipca br. na giełdzie londyńskiej znajdują się w obrocie papiery London Stock Exchange. Wcześniej walorami tej spółki można było handlować w wewnętrznym systemie obrotu biura maklerskiego Cazenove, jednak obowiązywał wówczas zakaz posiadania przez jednego udziałowca więcej niż 4,9% akcji. W lipcu WZA LSE zniosła ten zakaz, reagując na zabiegi nowego dyrektora generalnego LSE Clary Furse, co umożliwiło wejście na własny parkiet, a także wzięcie udziału w konsolidacji europejskiego sektora giełd papierów wartościowych, wycenianego łącznie na 7,5 bln euro. Debiut nie wypadł jednak dobrze i akcje giełdy staniały pierwszego dnia o 8%. Inwestorów, którzy nadal sprzedawali akcje podczas pierwszych tygodni obecności spółki na giełdzie, zaniepokoiła przede wszystkim perspektywa spadku zysków LSE w warunkach dekoniunktury na rynkach akcji zniechęcającej do zawierania transakcji giełdowych. Jednym z pierwszych kroków, które podjął zarząd LSE po debiucie na własnym rynku, jest próba przejęcia londyńskiej giełdy derywatów. Analitycy, a także inwestorzy, którzy zaczęli kupować w ostatnich tygodniaory giełdy, z zadowoleniem podjęli te działania, uznając, iż taki alians pozwoli dorównać LSE kontynentalnym rywalom, takim jak Euronext czy Deutsche Börse, którzy prowadzą obrót derywatami i czerpią z tego profity.Obecnie kurs akcji LSE kształtuje się na poziomie 365 pensów, takim samym, jak podczas debiutu, a jej kapitalizacja sięga 1,08 mld funtów (1,71 mld euro).
ŁUKASZ [email protected]