Głosować? Strzelać? Emigrować?
Stan portfela pokazuje, czy inwestorzy mieli rację, podejmując decyzję o ?głosowaniu?na konkretną spółkę. Ciekawe, że do ludzi nie dociera, że bardzo wymierną cenę płacą także za swoje głupie wybory polityczne.Kupują wciskany im kit, podobnie jak gracze wierzący w świetlane perspektywy spółek obiecujących raj za życia.
Zastanówcie się Państwo, kto pomoże Waszemu portfelowi ? radzimy reklamując nasze przedwyborcze Forum Polityczne. I to jest główna przesłanka, którą powinniście się kierować. Sentymenty mają tę wadę, że są niepraktyczne, a po drugie ? zwykle okazują się mirażem. Wiedzą o tym doskonale inwestorzy giełdowi. Zmieniający się ? czasem błyskawicznie ? stan portfela pokazuje, czy mieli rację, podejmując decyzję o ?głosowaniu? na konkretną spółkę. Z polityką ? przynajmniej teoretycznie ? powinno być podobnie. Ale nie jest. Ludzie kupują wciskany im kit, podobnie jak gracze wierzący w świetlane perspektywy spółek obiecujących raj za życia.Na giełdzie nie brakowało pustych deklaracji. Łatwowierność i naiwność ma tu swoją wymierną cenę. Ale przecież ? tak jak inwestorzy ? również wyborcy płacą za swoje błędy. Niemal stała obecność najróżniejszego rodzaju cwaniaków, oszołomów i nawiedzonych w polityce świadczy o tym, że Polacy widocznie lubią tracić. Bo potem szlag ich trafia i mogą rozpaczać, użalając się nad swoim losem i okrucieństwem świata. To trochę jak na giełdzie ? ludzie niby widzą, że zarządy niektórych firm plotą koszałki-opałki, niby się z tego śmieją, ale często dają się podejść. I fundują sobie krach na własne życzenie.Na rozbudzone apetyty polityczne rozmaitych kolesiów można by patrzeć z politowaniem, gdyby nie to, że mają oni szanse na zrobienie kariery. Albo nawet już od lat ją robią, korzystając z naiwnej wiary ludzi, do których nie dociera i nigdy nie dotrze, że są nabijani w butelkę. Efekty są żałosne. I choć zabrzmi to patetycznie, cierpią przez to miliony ludzi. Za głupie wybory płacą utratą miejsc pracy, bankructwami firm, horrendalnymi aferami korupcyjnymi, powszechnym uczuciem bezsilności... A to wszystko niemal z tzw. przyzwolenia społecznego. Przecież ktoś tych wszystkich ludzi wybiera.Nikt nie jest w stanie zmusić Polaków do głosowania zdroworozsądkowego. Dotychczasowa historia tzw. demokracji w naszym kraju pokazuje, że narodek ma wybitne skłonności do robienia kosztownych głupstw. Teraz też zrobicie Państwo, jak będziecie chcieli. Tylko nie dziwcie się potem, gdy się okaże, że zafundowaliście kilkuletnią imprezkę jakiejś bandzie cwaniaków, nawiedzonych i ignorantów.