Aktywność byków pozwala na kontynuację krótkoterminowego trendu wzrostowego. Ostatnia obniżka RPP została odebrana przez wielu obserwatorów rynku jako ujarzmienie tego ?niepokornego? ciała. Znaczy, może być lepiej...Giełda jakby wzięła sobie to do serca i rośnie. Przełamanie krótkoterminowej średniej kroczącej zwiastowało poprawę koniunktury na naszej giełdzie. Wczorajsze zamknięcie definitywnie pokrywa lukę bessy z 9 sierpnia, co jednoznacznie zachęca do angażowania się na rynku akcji. Najbliższą barierą, wystawiającą popyt na próbę, wydaje się średnioterminowa średnia krocząca, znajdująca się obecnie na wysokości 1170 pkt. Nie jest ona jednak tak znacząca jak lokalne maksimum z przełomu lipca i sierpnia br. (1190 pkt.). Na tym poziomie dojdzie do weryfikacji potencjału byków i okaże się, czy możemy liczyć na marsz w kierunku poziomu 1300 pkt. Mimo wielosesyjnej zwyżki na podstawowych oscylatorach wciąż nie widać objawów zmęczenia byków. Oscylatory szybkie mimo wniknięcia w strefę wykupienia nie zdradzają oznak słabnięcia trendu w perspektywie krótkoterminowej. Coraz większa rozbieżność pomiędzy MACD a linią sygnalną świadczy o dużej sile wzrostów. Tak dużą zwyżkę ostatnio obserwowaliśmy w maju. Aktywność byków wówczas zakończyła się na długoterminowej średniej kroczącej. SK-100 przebiega aktualnie na wysokości 1 270 pkt. Tam mogłoby się skończyć dyskontowanie spodziewanego ożywienia w gospodarce na przełomie tego i 2002 roku. Wątpię jednak, żeby doszło do tego już teraz.