Wojna światówŚwiatowe giełdy zaczęły nasuwać na siebie wieko trumny ? czytaliście Państwo nie tak dawno w jednym z komentarzy w PARKIECIE. Autor, choć katastrofista i zdolny analityk, nie mógł chyba przewidzieć, jaki szok zafundują światowym rynkom mordercy-terroryści. Mamy bowiem otwartą wojnę światów.
Mit niezdobytej, mocarnej Ameryki legł w gruzach wraz z wieżami World Trade Center. Mityczny system obrony i wywiadu okazał się fikcją, co może ośmielić i zachęcić do kolejnych ataków zaczadzonych religijnymi sloganami bandytów. Panika na światowych rynkach nie może być w takiej sytuacji zaskoczeniem. To, co emocjonowało czytelników książek Fryderyka Forsytha, Toma Clancy?ego, Roberta Ludluma czy lorda Archera dzieje się naprawdę. Na naszych oczach zmienia się świat, który ? jak się wydawało ? dobrze znaliśmy. I ma to bezpośrednie przełożenie na wzrost ryzyka inwestycyjnego na światowych rynkach. Niestety, możemy to boleśnie odczuć na własnej skórze.Czy czekają nas jeszcze jakieś kataklizmy?
Łukasz Kwiecień[email protected]