W połowie października zadebiutują na polskiej giełdzie jednostki MiniWIG20. Od tego, jaką popularnością będzie cieszył się nowy instrument, zależy wprowadzenie kolejnych. Mają to być kontrakty terminowe na akcje, futures na MIDWIG oraz kontrakt terminowy oparty na kwotowaniach jednego z zagranicznych indeksów.Cena MiniWIG20 ma wynosić 10% wartości indeksu największych spółek, co oznacza, że teraz kosztowałby około 110 zł. Konstrukcja instrumentu oparta jest na jednostkach indeksowych MINIBEL20, które są notowane na giełdzie brukselskiej, należącej do sojuszu Euronext. Od belgijskiej jednostki MiniWIG20 różni to, że polskie papiery nie uczestniczą w dywidendach wypłacanych przez spółki należące do indeksu WIG20.Początkowo władze giełdy planowały, iż notowania jednostek indeksowych rozpoczną się w połowie września. ? Niestety, są pewne problemy natury informatycznej, które spowodowały opóźnienie debiutu MiniWIG20 najprawdopodobniej o miesiąc ? tłumaczy Piotr Szeliga, wiceprezes GPW.? Problem polega na tym, iż nie wiadomo, czy MiniWIG20 traktować jako akcje czy też jako instrumenty pochodne. Nad interpretacją klasyfikującą MiniWIG20 zastanawia się KPWiG. Do tego czasu nie wiemy, jak będziemy księgować transakcje ? mówi Michał Gawliński z DI BRE Brokers.Giełda zastanawia się nad wprowadzeniem następnych instrumentów finansowych. Już niedługo pojawią się kontrakty terminowe na akcje, natomiast pod koniec roku planuje się debiut futures na MidWIG. Prawdziwym przebojem mogą jednak okazać się kontrakty terminowe oparte na notowaniach jednego z indeksów giełd zagranicznych. ? Nie wiemy, który to będzie indeks, wiele zależy od tego, jak szybko uda się uzyskać pozwolenia i niezbędne licencje ? komentuje Piotr Szeliga.MiniWIG20 to produkt syntetyczny. Kupując ten instrument, inwestor jest zależny od wahań wartości indeksu, ale nie nabywa on realnie akcji wchodzących w jego skład. Instrumenty te mają ograniczony czas trwania ? do 2025 roku. W przypadku tego waloru nie będą możliwe, tak jak przy kontraktach terminowych, rozbieżności cenowe pomiędzy MiniWIG20 a indeksem WIG20.Istnieje jednak różnica pomiędzy rozliczaniem jednostek indeksowych i akcji. Inwestor może sprzedać walor na rynku, ale wartość, jaką dostanie za MiniWIG20, będzie odpowiadała tej z otwarcia WIG20 z następnego dnia.Walory będą notowane w systemie notowań ciągłych, co ciekawe, w ich przypadku będą możliwe dwa rodzaje sprzedaży. Pierwsza to zbycie w transakcji giełdowej, druga ? to przedstawienie MiniWIG20 do umorzenia. W tym drugim przypadku KDPW losuje, który z wystawców ma umorzyć jednostki indeksowe. Dla wystawcy może to być o tyle uciążliwe, że jeśli sprzedał MiniWIG20 i miał pecha zostać wylosowany następnego dnia do umorzenia, to musi to zrobić, likwidując otwarte pozycje. Klient, na którego rachunku znajdują się te instrumenty, nie odczuje tego, natomiast nie będzie to opłacalne dla wystawcy, który drugi raz będzie musiał rejestrować MiniWIG20 w KDPW i drugi raz zapłaci opłatę rejestracyjną.
Michał Śliwiński