W dalszym ciągu polski rynek pozagiełdowy jest odporny na wszelkiego rodzaju zawirowania czy to w gospodarce, czy w polityce i podąża własnymi ścieżkami. Podobna sytuacja miała miejsce na wtorkowej sesji. Gdy większość giełd Europy zakończyła dzień niewielkimi spadkami, wskaźnik CeTO stracił na wartości 3,3%, co oznacza spadek o 278,60 pkt. Na zamknięciu ITO miał wartość 8111,30 pkt. Z technicznego punktu widzenia, sytuacja indeksu wygląda dość optymistycznie. Wczorajsze zamknięcie było dokładnie na lekko zniżkującej średniej SK-15. Przebiegająca pod nią średnia SK-45 powoli zakręca ku górze. Opierając się na książkowych teoriach można wysnuć wniosek, iż na rynku CeTO ma obecnie miejsce tendencja wzrostowa. Wraz ze zniżkującym indeksem zmniejszyła się wartość wygenerowanego obrotu, który wyniósł niewiele ponad 12 tys. zł.Handlowano wczoraj tylko pięcioma spółkami. Największe straty ponieśli akcjonariusze spółek Leasco oraz Karen. Walorami Leasco wymieniano się po limitach 0,2?0,26 zł. W sześciu transakcjach zmieniło właściciela 6000 akcji. Z kolei papierami Karenu handlowano po 0,50 zł. W sumie na tym walorze zmieniło posiadacza 5000 akcji. Jedynymi, którzy mogą wtorkową sesję zaliczyć do udanych, są akcjonariusze spółki Ema, która zyskała 25%. Tradycyjnie nikt nie interesował się obligacjami i akcjami Libetu.