Oferta PZU zostanie przełożona
Wczoraj Rada Ministrów rozpatrywała wniosek o zgodę na zmianę harmonogramu oferty publicznej PZU SA, kierowanego przez Zygmunta Kostkiewicza (na fot.). W praktyce może to oznaczać, że o tym, czy i kiedy oferta zostanie przeprowadzona, zdecyduje już wyłącznie przyszły rząd. Eureko może jednak w trybie niepublicznym kupić 21% akcji, jeśli zgodzi się na to RM. Zdaniem analityków, inwestor powinien zapłacić za akcje co najmniej tyle, ile płacił w I etapie prywatyzacji spółki.
Rada Ministrów rozpatrywała wniosek Ministerstwa Skarbu Państwa o wyrażenie zgody na niepubliczny tryb zbycia do 21% akcji PZU SA oraz zmianę harmonogramu przeprowadzenia oferty publicznej spółki. w tej sprawie nie chciał się wypowiadać Zygmunt Kostkiewicz, prezes PZU SA. ? Odmawiamy komentarza ? powiedział PARKIETOWI Adam Taukert, rzecznik spółki. Podobnie stwierdzili przedstawiciele Eureko, z którymi rozmawialiśmy na ten temat. Reprezentanci biura prasowego MSP wskazali, że na komentarze trzeba zaczekać do chwili, kiedy RM podejmie jakąś decyzję.Sprzedaż wkrótce?Wniosek do RM oznacza zapewne, iż MSP, kierowane przez Aldonę Kamelę--Sowińską (na fot.), chce sprzedać 21% akcji Eureko, nie czekając na ofertę publiczną. Biorąc pod uwagę, że dni rządu są policzone, można wnioskować, że transakcja jest przygotowana i zostanie przeprowadzona w najbliższych dniach. MSP wypełni w ten sposób zobowiązania wobec inwestora i uzyska pokaźne wpływy do budżetu. O losach publicznej oferty zdecyduje już przyszły rząd.Dotychczas zarówno zarząd PZU, jak i przedstawiciele MSP podkreślali, że oferta publiczna i debiut na GPW są możliwe jeszcze w tym roku. Zgodnie z harmonogramem, book-building miałby miejsce jeszcze w październiku, oferta w listopadzie, a debiut na początku grudnia. Jednak przed kilkoma dniami Karol Miłkowski, dyrektor Departamentu Spółek Strategicznych MSP, zapowiedział, że resort, ustalając termin publicznej oferty PZU, weźmie pod uwagę zmiany na rynku spowodowane atakiem terrorystycznym na USA. Wpływ jest oczywiście niekorzystny ? akcje towarzystw ubezpieczeniowych cieszą się na światowych giełdach zdecydowanie mniejszym zainteresowaniem inwestorów. Wczoraj dyrektor Miłkowski był nieuchwytny. Poza wydarzeniami w USA przeciw ofercie PZU przemawiało kilka innych okoliczności. Od dawna na GPW utrzymuje się bardzo kiepska koniunktura, która przeszkodziła w przeprowadzeniu wielu innych publicznych subskrypcji. Wcześniej wiele złego wizerunkowi firmy uczyniło zamieszanie, w tym śledztwo o nadużycia, wokół PZU Życie i jej poprzedniego prezesa Grzegorza Wieczerzaka.Analitycy są zdania, że przełożenie oferty to niezły pomysł. ? Taka decyzja ma sens. To chyba nie jest najlepszy czas na sprzedaż akcji firm ubezpieczeniowych ? uważa Andrzej Nowaczek z CSFB z Londynu. ? Ze względu na sytuację rynkową na miejscu ministra skarbu poczekałbym z ofertą co najmniej rok, półtora, choć opowiadam się oczywiście za prywatyzacją. W tym czasie spółka powinna być aktywnie restrukturyzowana ? ocenia Rafał Gębicki, dyrektor inwestycyjny Concordii.? Nastroje rynku wobec towarzystw wyraźnie się zmieniły, co niekorzystnie wpłynęłoby na warunki oferty PZU. Ponadto nadal nie wiadomo, co z ofertą TP SA. Uplasowanie dwóch dużych emisji w krótkim okresie byłoby zamierzeniem chyba zbyt śmiałym wobec sytuacji na rynku ? twierdzi analityk jednego z bankowych biur maklerskich.Za ile?W ramach oferty dotychczasowy większościowy akcjonariusz PZU ? Skarb Państwa ? zamierzał sprzedać 51% akcji, z czego 21% walorów zostało zarezerwowanych dla Eureko, kontrolującego już 20% akcji (dalsze 10% należy do współpracującego z inwestorem BIG-BG). Reszta miała trafić do inwestorów instytucjonalnych i ? najprawdopodobniej po nieco niższej cenie ? indywidualnych. Pakiet 21% akcji miał kupić inwestor strategiczny po cenie, jaka zostałaby ustalona w ramach oferty dla inwestorów finansowych. Po jakiej cenie akcje rzeczywiście zostaną sprzedane? Konsorcjum Eureko ? BIG-Bciło w 1999 r. za 30% akcji nieco ponad 3 mld zł. Zdaniem analityków, nie ma powodów, by obecnie cena była niższa, a przynajmniej nie widać takich powodów po stronie samej spółki. Oznaczałoby to wpływy do budżetu na poziomie co najmniej 2 mld zł. ? Zakładając, że wydarzenia w USA nie mają wpływu na sytuację finansową Eureko i PZU, należy przyjąć, iż aktualne są ustalenia MSP i inwestora co do ceny sprzed tych zdarzeń ? twierdzi A. Nowaczek. ? Zgadzam się z opiniami, iż od 1999 r. PZU zyskało na wartości. Inwestor, kupując akcje i przejmując kontrolę nad spółką, nie może się powoływać na obecną sytuację na giełdach, bo transakcja z nim ma specyficzny charakter i stanowi dokończenie operacji rozpoczętej wcześniej. Jestem więc przekonany, że zapłaci cenę wyższą od tej, jaką SP mógłby uzyskać w ofercie, i być może dlatego zdecydowano się na oddzielenie tych spraw. Czy cena będzie wyższa niż w 1999 r. ? nie wykluczałbym tego ? twierdzi analityk bankowego biura maklerskiego.? Sprzedaż akcji Eureko można by rozważać, jeśli inwestor zaoferuje co najmniej tyle, ile w 1999 r. Jeśli nie, trzeba z tym poczekać i restrukturyzować spółkę ? ocenia Rafał Gębicki, dyrektor inwestycyjny Concordii.Co dalej?Jeśli MSP zdąży sprzedać akcje PZU Eureko przed zmianą rządu, oferta publiczna spółki może zostać przesunięta w bardzo odległą przyszłość. Wiesław Kaczmarek, choć nie pojawił się na zaprezentowanej wczoraj przez Leszka Millera liście przyszłych ministrów, wciąż jest jednym z najpoważniejszych kandydatów na nowego ministra skarbu. W ostatnim czasie kilkakrotnie zapowiadał, że oferta PZU powinna być przesunięta na przyszły rok.
Krzysztof [email protected]