Czwartkowa sesja nie przyniosła poważniejszej zmiany w stosunku do poprzednich notowań. Zamknięcie na poziomie 887,6 pkt. było w istocie niezmiernie podobne do środowego (887,9 pkt.). Po ukształtowaniu nagrobka doji na feralnej sesji 11 września br. do gry wkroczyła podaż, która mimo ostatnich wzrostów ma się wciąż dobrze. W trakcie wczorajszej sesji bykom nie udało się przejąć inicjatywy, ponieważ ostatni kurs wypadł poniżej najważniejszej strefy oporu, znajdującej się w okolicach 890 pkt. Wyznaczają ją dwie średnie kroczące: krótkoterminowa i średnioterminowa. Do chwili, kiedy popyt nie pokona tego oporu, należy zakładać kontynuację spadków do wsparcia na wysokości 850 pkt. Oscylatory szybkie od kilku sesji po wygenerowaniu sygnałów kupna kreślą strefy neutralne. Nie wystarcza to jednak, aby angażować się w akcje spółek średniej kapitalizacji. Indykatory zachowują się zgodnie, nie przekazując oznak słabnięcia podaży. Warto poczekać na bardziej wiarygodne sygnały. Na trwalszą poprawę koniunktury na MIDWIG-u nie ma co liczyć, dopóki stronie popytowej nie uda się doprowadzić do przełamania poziomu 910 pkt. (długoterminowa średnia krocząca).