WIG20 spada w trakcie piątkowej sesji do 990 pkt. i z trudem kończy dzień nieco powyżej 1000 pkt. l Duże straty na giełdach zachodnich l Masowa wyprzedaż akcji w USA l ?Przewidywalność rynków jest obecnie niewielka. W grę wchodzą zbyt duże emocje? ? uważają analitycy.

GRZEGORZ DRÓŻDŻŁUKASZ KORYCKIPrzebieg piątkowych notowań na GPW był ściśle związany z tym, co działo się na rynkach Europy Zachodniej. Ponad 5-proc. spadki głównych tamtejszych indeksów spowodowały wyprzedaż również u nas ? w pewnym momencie WIG20 tracił do czwartkowego zamknięcia ponad 5,5%. Ostatecznie jednak bykom udało się obronić barierę 1000 pkt. i na zamknięciu indeks blue chips podliczono na 1001,71 pkt. Bardzo duże spadki były udziałem praktycznie wszystkich spółek. Rekordzistami były BIG-BG (?16,9%) oraz KGHM (?12,7%). Historyczne minima notowały m.in. TP SA, Netia oraz Prokom.Strach przed ogólnoświatową recesją, a także skutkami ewentualnej wojny na Bliskim Wschodzie, spowodował, że ostatnia sesja tygodnia na największych giełdach przebiegała na początku pod znakiem masowej wyprzedaży akcji. W Europie najbardziej stracił FT-SE 100, indeks giełdy w Londynie, której siedziba została na pewien czas ewakuowana w wyniku alarmu bombowego. Ostatecznie spadł on o 2,7%, do najniższego poziomu od 3 lat. W Nowym Jorku inwestorzy rozpoczęli dzień od kontynuowania gwałtownej wyprzedaży, która miała miejsce już w czwartek. ? Trudno powiedzieć, co się stanie, jeśli USA zaatakują siedziby terrorystów, jednak spodziewam się w najbliższym czasie dalszej wyprzedaży. Zakupy mogą się zacząć dopiero wtedy, gdy wycena spółek będzie najniższa od 10?15 lat. Nie chodzi tu, oczywiście, o ceny akcji, a o ich wskaźniki ceny do zysku. Myślę, że na tym poziomie będą one już za kilka tygodni ? powiedział PARKIETOWI David Aserkoff, analityk z londyńskiego biura CS First Boston.? Sesje piątkowe pokazały, jak duży wpływ mają emocje. Dowodem może być tu choćby to, że DAX, indeks giełdy kraju, który należy do najważniejszych gospodarek światowych, praktycznie bez żadnych przesłanek fundamentalnych w ciągu jednego dnia notuje ponad 4-proc. wahania. W takiej sytuacji przewidywalność rynków jest bardzo ograniczona. Tak duże i szybkie spadki rodzą jednak nadzieję na przynajmniej krótkoterminowe odbicie. W średnim terminie w naszym kraju na poziom indeksów, poza sytuacją na giełdach zagranicznych, będzie oddziaływał skład nowego rządu, jego program gospodarczy oraz sposób jego realizacji ? powiedział PARKIETOWI Michał Szymański, doradca inwestycyjny ING BSK Asset Management.