Giełdy praska i budapeszteńska nadal odrabiały straty

Podczas sesji wtorkowych ubiegłotygodniowe straty nadal odrabiały indeksy giełd w Pradze i Budapeszcie. Na drugim z tych rynków aż o 6,3% zdrożały akcje firmy telekomunikacyjnej Matav. Tymczasem wyraźnie spadł moskiewski RTS, ponieważ gwałtowna przecena ropy zaszkodziła spółkom naftowym.

BudapesztSesja wtorkowa w Budapeszcie przyniosła silną zwyżkę tamtejszego indeksu giełdowego BUX, o 3,37% do 5974,53 pkt. Największa była w tym zasługa koncernu telekomunikacyjnego Matav, którego walory zdrożały aż o 6,3%. Spółce tej, poza zwyżkami notowań firm tej samej branży na rynkach zachodnich, sprzyjało też ogłoszenie planów odkupienia za 885 mln USD od Deutsche Telekom pozostałych 49% akcji największego operatora telefonii komórkowej na Węgrzech Westel RT.Wprawdzie na początku sesji inwestorzy sprzedawali akcje Matav, obawiając się m.in, że transakcja ta zwiększy dwukrotnie zadłużenie koncernu, jednak później rozpoczęli zakupy, licząc, iż pełne przejęcie tej perspektywicznej spółki poprawi kondycję finansową firmy. Wczoraj rosły też notowania innych węgierskich blue chips, takich jak MOL (+4,6%) czy OTP Bank (+2,2%).PragaWprawdzie wtorkowa sesja na giełdzie praskiej rozpoczęła się od spadków notowań, jednak ostatecznie indeks PX 50 zakończył dzień na poziomie 332,7 pkt., o 1,43% wyższym niż dzień wcześniej. Inwestorzy zaczęli bowiem kupować akcje dzięki doniesieniom o zwyżkach na czołowych rynkach zachodnioeuropejskich, a także wyższemu otwarciu indeksów nowojorskich. W tych okolicznościach pojawił się m.in. duży popyt na walory spółek telekomunikacyjnych, a notowania Cesky Telecom wzrosły aż o 8%. Tymczasem nadal taniały walory koncernu energetycznego CEZ w związku z perspektywą słabych wyników finansowych w 2001 r.MoskwaWe wtorek doszło do silnego spadku indeksu RTS, mierzącego koniunkturę na giełdzie moskiewskiej. Wbrew ogólnej tendencji panującej wczoraj na światowych giełdach, wskaźnik ten stracił 3,67% i zamknął dzień na poziomie 179,2 pkt., przy wysokich, jak na realia rosyjskiego rynku obrotach ? 22,6 mln USD.Stało się tak pod wpływem silnej wyprzedaży walorów spółek naftowych, którym zaszkodziła gwałtowna poniedziałkowa przecena ropy na światowych rynkach. ? Tak gwałtowny spadek notowań tego surowca, największy od czasów wojny w Zatoce w 1991 roku, zaskoczył wszystkich, w tym również inwestorów w Moskwie ? podkreślił w rozmowie z Reuterem Eric Kraus, główny analityk biura maklerskiego IBG NIKoil. W tych okolicznościach walory takich koncernów naftowych, jak Jukos, Łukoil, Sibnieft czy Surgutnieftiegaz taniały w przedziale 4?7%.

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI