Perspektywa pogorszenia wyników finansowych

Drugi pod względem wielkości bank szwajcarski ? Credit Suisse Group ? wprowadził w tym tygodniu, tj. w pierwotnie zapowiadanym terminie, swoje akcje na giełdę nowojorską. Wyprzedził tym samym jednego ze swych największych rywali ? Deutsche Bank, który również planuje wejście na Wall Street.Cytowany przez ?Financial Times? prezes i dyrektor generalny Lukas Mühlemann podkreślił, że dotrzymując ustalonego terminu Credit Suisse Group chciała m. in. dać wyraz swej solidarności z amerykańskim środowiskiem finansowym po tragicznych wydarzeniach sprzed dwóch tygodni. Wprowadzenie akcji na Wall Street ma jednak przede wszystkim znaczenie praktyczne. Credit Suisse Group, podobnie jak jej szwajcarski rywal ? UBS ? są w coraz większym stopniu uzależnione od działalności na amerykańskim rynku finansowym. Do CS należy od dawna jeden z czołowych banków inwestycyjnych w USA ? Credit Suisse First Boston, a w zeszłym roku Szwajcarzy zakupili za 19,6 mld franków Donaldson, Lufkin & Jenrette. Na podobny krok zdecydował się wówczas UBS, przeznaczając 20,8 mld franków na przejecie PaineWebber.Tymczasem, jak doniosła agencja Bloomberg, odczuwane przez cały sektor finansowy następstwa niedawnej tragedii w Nowym Jorku dotknęły także Credit Suisse, szczególnie zaś CS First Boston, pogarszając i tak niełatwą sytuację finansową szwajcarskiej instytucji. Już w II kwartale br. niepomyślna koniunktura w gospodarce światowej oraz na rynku kapitałowym sprawiła, że zysk netto zmalał o 23%, do 1,29 mld franków (806 mln USD). Ujemnie wpłynęły też na rezultaty zwiększone wydatki związane z przejęciem Donaldson, Lufkin & Jenrette.W tych dniach kierownictwo banku zapowiedziało wyraźne zmniejszenie zysku w III kwartale ze względu na gwałtowny spadek cen akcji po ataku terrorystycznym na USA. Wyraźne zmniejszenie liczby zawieranych transakcji giełdowych doprowadziło bowiem do poważnego ograniczenia wpływów z opłat i prowizji. Od początku roku notowania CS spadły o 33%.Warto wspomnieć, że zarówno Credit Suisse, jak i UBS, choć bezpośrednio nie dotknięte atakiem terrorystycznym, przeznaczyły pokaźne kwoty na pomoc dla ofiar tragedii. UBS oraz jego personel wyłożyły 5 mln franków, i oczekuje się, że podobną kwotę przeznaczy na ten cel Credit Suisse.

A.K., ?Financial Times?, Bloomberg