Inauguracja bezprzewodowych usług trzeciej generacji

Największy operator telefonii komórkowej w Japonii ? NTT DoCoMo ? jako pierwszy na świecie zaczął świadczyć bezprzewodowe usługi trzeciej generacji (UMTS), z którymi cała branża telekomunikacyjna wiąże olbrzymie nadzieje.

Jak podała agencja Bloomberg, początkowo nowe połączenia są dostępne w Tokio. Docelowo mają one zapewnić dostęp do internetu czterdziestokrotnie szybszy niż w stosowanych obecnie telefonach, umożliwiając przekazywanie danych, nagrań muzycznych oraz obrazu.Wczoraj rano w 260 punktach na terenie Tokio rozpoczęto sprzedaż aparatów bezprzewodowych typu FOMA w trzech wersjach, które różnią się zakresem usług. Spotkały się one od razu z dużym zainteresowaniem klientów.Na stworzenie nowej sieci połączeń NTT DoCoMo przeznaczył 1 bln jenów (8,4 mld USD), dzięki czemu spodziewa się zdominować japoński rynek usług bezprzewodowych, którego łączną wartość ocenia się na 70 mld USD. Obecna inauguracja jest dopiero pierwszą próbą wprowadzenia UMTS. Japoński gigant mógł sobie na nią pozwolić, gdyż dysponuje bez porównania większymi środkami finansowymi niż jego konkurenci. Czołowe przedsiębiorstwa telekomunikacyjne w Europie wydały około 100 mld USD na zakup licencji od rządów poszczególnych krajów, gdy tymczasem NTT DoCoMo otrzymał koncesję za darmo.Wprowadzenie nowego rodzaju usług telekomunikacyjnych nie obeszło się bez trudności. Problemy techniczne zmusiły spółkę do odroczenia inauguracji, którą pierwotnie zapowiadano na maj. Eksperci podchodzą z rezerwą do omawianego wydarzenia, podkreślając, że na razie NTT DoCoMo może zapewnić nabywcom aparatów typu FOMA tylko nieznaczną część udogodnień związanych z siecią UMTS. Zresztą sam operator celowo ograniczył ofertę, aby nie pobudzać nadmiernego popytu na usługi, które czeka jeszcze długi rozwój. NTT DoCoMo spodziewa się, że do marca 2002 r. liczba użytkowników telefonów FOMA osiągnie 150 tys., co stanowiłoby około 0,5% klientów korzystających z obecnych połączeń z internetem.Inauguracja połączeń UMTS pobudziła wzrost ceny akcji japońskiego operatora o 6,8%. Od początku roku spadła ona o 13%.

Jacek Kalinowski, PTK CentertelZ uwagą będziemy obserwować debiut telefonów 3G FOMA na japońskim rynku, a to z uwagi na nieudany debiut pierwszych aparatów tego typu wiosną 2001 r. Jak się okazało nie działały na obszarach pomiędzy stacjami bazowymi ? brakowało roamingu, co usługodawca tłumaczył błędem w oprogramowaniu. Niemożliwe zatem stało się korzystanie z nich w podróży. Po pierwszym dniu obecności aparatów FOMA w komercyjnej ofercie trudno powiedzieć, jakim zainteresowaniem będą się one cieszyły. Brak także ciągle odpowiedzi na pytanie o ich rzeczywiste wykorzystanie i cenę usługi. 550 USD za aparat (równowartość tej sumy w jenach płacą pierwsi klienci NTT DoCoMo ? red.) to na polskim rynku cena zaporowa. Płacąc za licencję na świadczenie usług UMTS ? kupiliśmy, jak dotychczas, powietrze.Leszek Kamiński, PolkomtelZ zainteresowaniem będziemy przyglądać się, jak zostanie odebrane pojawienie się UMTS w Japonii. Należy przypomnieć, że start ten był odkładany ? pierwotnie miał nastąpić kilka miesięcy wcześniej. Jednak operator musiał pokonać wiele trudności technicznych, m.in. zadbać o utrzymanie ciągłości połączenia. Co dla naszego rynku oznacza pojawienie się w komercyjnej ofercie telefonów FOMA? ? oznacza to, że ?gdzieś ruszył system UMTS?. Sądzę, że cała Europa będzie śledzić losy pierwszego zastosowania tych aparatów ? pierwsze testy odbywają się w Wielkiej Brytanii. Podobnie jak w przypadku GPRS, sieci są przygotowane do świadczenia nowej usługi, brakuje jednak oferty ze strony producentów infrastruktury telekomunikacyjnej i abonenckiej. Sądzę, że zapowiadany na lata 2002-2003 w zależności od kraju debiut UMTS w Europie przesunie się przynajmniej o rok.Anna Wołek, PTC12 września na Krajowym Sympozjum Telekomunikacyjnym pokazaliśmy działający UMTS w Polsce. Jesteśmy posiadaczem koncesji nr 2 i przyoczęcia świadczenia tej usługi w przewidzianym umową terminie, czyli od 1 stycznia 2003 r. Jak już wielokrotnie podkreślaliśmy, termin ten może ulec przesunięciu o rok, czego główną przyczyną jest brak terminali telefonicznych i opóźnienia w realizacji umów ze strony dostawców.

A.K., Bloomberg