W ubiegłym tygodniu TechWIG poruszał się w bardzo wąskim przedziale 510?530 pkt.Na stosunkowo wysokim poziomie utrzymywał się jednak wolumen, głównie dzięki walorom Netii.To głównie dzięki niej TechWIG stracił 2%, podczas gdy w tym samym czasie WIG20 wzrósł o 2,2%.
SITech na tle GPWW ujęciu tygodniowym na wykresie TechWIG-u nie doszło do większych zmian kursów. Przez wszystkie sesje indeks ten oscylował wokół 525 pkt., chociaż wykresy poszczególnych spółek wyglądają mniej spokojnie. Najważniejsze oscylatory dla TechWIG-u zachowują się wciąż negatywnie, chociaż w porównaniu z ostatnimi tygodniami widać większe uspokojenie. Spadki wyhamował m.in. MACD, który znajduje się jednak wciąż poniżej linii sygnalnej. Dynamicznej zwyżki nie przerwał natomiast wskaźnik ruchu kierunkowego, który jest obecnie najwyżej od kwietnia i potwierdza, że to jeszcze nie koniec trendu. Poziom wyprzedania opuszczał kilkakrotnie i powracał do niego RSI, który zachowuje się neutralnie. Krótkoterminowa średnia krocząca znajduje się na wysokości 540 pkt., czyli 4% powyżej tygodniowego zamknięcia TechWIG-u. Pierwsze linie trendu spadkowego przebiegają 10% ponad obecnym kursem indeksu rynku SITech.Poszczególne spółki wchodzące w skład TechWIG-u zachowywały się mniej stabilnie. Z 9,5% do 6,8% spadł w nim udział Netii, która była liderem spadków na całej GPW. Spółka ta straciła 30%, a powstałe na niej młoty nie zyskały potwierdzenia na następnych sesjach, mimo rekordowego wolumenu. Zniesienie §1 ograniczenia na NASDAQ, którego Netia nie spełniała, powinno zmniejszyć podaż motywowaną utratą możliwości handlowania jej akcjami za oceanem. Wciąż fatalna jest sytuacja fundamentalna spółki i bez ratunkowej emisji trudno oczekiwać, by coś miało się poprawić z jej notowaniami. Tym bardziej że po kilka procent nominału notowane są obligacje Netii, co wyraźnie oddaje postrzeganie pozycji finansowej spółki przez posiadaczy jej kapitałów.Wyraźnie poprawiły się natomiast notowania innych dużych spółek teleinformatycznych z GPW. Formacja podwójnego dna na akcjach TP SA, którą potwierdzają obroty i pokonanie 14-sesyjnej średniej kroczącej dają nadzieję na zmianę trendu na akcjach tej firmy. Długa biała świeca wraz z pokonaniem średniej to sygnał kupna na kolejnej firmie ? Prokom Software. Silny trend wzrostowy jest kontynuowany na akcjach Ster-Projektu, który ma jednak problemy z utrzymaniem najważniejszych oscylatorów w strefie wykupienia. Może to sugerować, że w najbliższym czasie będzie nas czekać korekta, a niewykluczone że nawet ruch powrotny do przebitej formacji głowy i ramion. Na razie jako sygnał sprzedaży będzie można odebrać dopiero przełamanie średniej na wysokości 9,5 zł.Podsumowując, mimo że sam indeks nie wygląda najlepiej, największe firmy wchodzące w jego skład wykazują oznaki poprawy (poza Netią). Otwieranie długich pozycji na kontraktach jest obecnie bardzo ryzykowne, jednak niektóre walory wyglądają wystarczająco atrakcyjnie, by rozważyć ich kupno.SITech na tle rynków zagranicznychPo ukształtowaniu się na wykresach rynków amerykańskich i zachodnioeuropejskich formacji młota z wysokimi obrotami, ubiegły tydzień przyniósł klasyczny zwrot trendu. Indeks S&P500 powrócił do poziomu luki bessy po otwarciu się rynków po ataku na WTC. Poziom 1050 na tym wskaźniku ma kluczowe znaczenie i na razie trudno stwierdzić, czy S&P500 nie zakończy na nim wzrostów. Cały tydzień zamknął się jednak bardzo długą białą świecą, która pokonała krótkoterminowe średnie i linie trendu.Na tle S&P500 czy indeksów zachodnioeuropejskich, na których powstały potwierdzone formacje zmiany krótkoterminowego trendu, najsłabiej wygląda rynek spółek informatycznych, telekomunikacyjnych, medialnych i biotechnologicznych Nasdaq Composite. Tuż przy 14-sesyjnej średniej wyhamował on niewielkie zwyżki, a na wykresie powstał górny cień świecy. Od pamiętnego spadku z 17 września Nasdaq Composite dzieli jeszcze 120 pkt., czyli 8%. W porównaniu z indeksami obejmującymi wszystkie sektory gospodarki jest to więc wynik rozczarowujący, zwłaszcza że największe spółki z NASDAQ charakteryzują się bardzo wysoką betą.
Adam Łaganowski