W najbliższym czasie największy wpływ na ceny akcji wywrą najprawdopodobniej wydarzenia, które mają niewiele wspólnego z ekonomią. Jeżeli starcie z terrorystami będzie równie krótkie i zakończone błyskotliwym sukcesem co operacja Pustynna Burza ? należy się spodziewać patriotycznej hossy na amerykańskich giełdach. Jeżeli natomiast przybierze formę interwencji w Wietnamie ? rynek niedźwiedzia będzie konsekwentnie łamał kolejne bariery wsparcia.W tym tygodniu inwestorzy stoją przed perspektywą rozpoczęcia wojny z terroryzmem, wszak papież wrócił do Rzymu, za to w Zatoce Perskiej pojawiły się kolejne lotniskowce.Rozpoczyna się również sezon składania przez przedsiębiorstwa sprawozdań o osiągnięciach w III kwartale ? inaugurują go Alcola, największy na świecie producent aluminium, oraz Marriott International.Analitycy raczej nie oczekują, żeby któreś z tych wydarzeń poprawiło nastroje inwestorów.Roman J. Śledziejowski, który w Salomon Smith Barney zarządza kapitałem inwestycyjnym powierzonym mu przez Polonię, w wypowiedzi dla PARKIETU zauważył, że obserwowane w ubiegłym tygodniu odbicie było spowodowane nie tylko czynnikami technicznymi. Przyczyniły się do niego również mocniejsze fundamenty ekonomiczne ? do wiadomości inwestorów podano informacje, zgodnie z którymi przed 11 września gospodarka nie była wcale w takim złym stanie, jak wcześniej przypuszczali. Żaden analityk nie ma złudzeń co do III i IV kwartału ? należy je spisać na straty. Panuje jednak przekonanie, że bardzo niskie stopy procentowe oraz wprowadzenie korzystniejszych dla firm zasad opodatkowania przyczynią się do poprawy sytuacji ekonomicznej w przyszłym roku. Kiedy to nastąpi? Giełda zazwyczaj odbija się od dna 6?9 miesięcy przed gospodarką. W ubiegłym tygodniu grupa wpływowych analityków poinformowała, że spodziewa się odbicia giełdy na przełomie I i II kwartału 2002 roku. To również przyczyniło się do wzrostu cen akcji.
Jarosław Armatys (Nowy Jork)