Prognozy RCSS na przyszły rok

W przyszłym roku gospodarka może stanąć albo mocno przyspieszyć i PKB zwiększy się nawet o 4% ? uważa minister Jerzy Kropiwnicki, szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych. Wszystko zależy od sytuacji za granicą, polityki gospodarczej rządu oraz poczynań Rady Polityki Pieniężnej. A ta ? zdaniem ministra ? będzie lepiej współpracować z nowym rządem niż z odchodzącą Radą Ministrów.

Jerzy Kropiwnicki przedstawił wczoraj dwa scenariusze rozwoju gospodarki w przyszłym roku. Najbardziej pesymistyczny zakłada, że ? jak stwierdził szef RCSS ? ?zerowy wzrost PKB będzie sukcesem, a 20-proc. bezrobocie niedościgłym marzeniem?.? Taki scenariusz jest możliwy, jeśli wyniki eksportu będą złe wskutek pogorszenia się sytuacji zagranicznej, jeśli RPP nadal będzie kontynuować politykę schładzania gospodarki, utrzymując najwyższe na świecie stopy procentowe, a polityka gospodarcza rządu będzie pasywnie reagowała na te niekorzystne tendencje ? powiedział J. Kropiwnicki.Drugi scenariusz, optymistyczny, zakłada, że gospodarka przyspieszy i osiągnie tempo wzrostu rzędu 4% PKB w przyszłym roku i spadnie bezrobocie. To jednak wymagałoby obniżki stóp procentowych o 4 pkt. proc., aby spadły one realnie poniżej poziomu z grudnia ub.r., deprecjacji złotego, wprowadzenia programów wspomagania budownictwa mieszkaniowego i bardziej aktywnej polityki gospodarczej rządu, który m.in. powinien zacząć promować polski eksport.Zdaniem szefa RCSS, możliwy jest zarówno każdy z tych scenariuszy, jak i jakiś wariant pośredni. Trudno jednak obecnie formułować bardziej precyzyjne prognozy, jako że niepewna jest i sytuacja międzynarodowa, i nie wiadomo jeszcze, jaki projekt budżetu stanie się podstawą polityki gospodarczej państwa w przyszłym roku.Na razie sytuacja wygląda niezbyt ciekawie ? spada popyt (w tym popyt inwestycyjny), pogarszają się wyniki produkcji budowlano-montażowej. Rośnie bezrobocie ? zdaniem J. Kropiwnickiego, na koniec grudnia może ono przekroczyć 17% i będzie najwyższe od 1989 roku. Jedynym naprawdę pozytywnym zjawiskiem, według niego, jest spadek zapasów producentów.? Może to dać sygnał do wzrostu produkcji ? mówił J. Kropiwnicki. ? Sądzę, że w IV kwartale będzie wyraźne widać sygnały ożywienia w polskiej gospodarce i dalsza sytuacja będzie zależała od nowego ministra finansów oraz RPP.O kandydatach na stanowisko szefa resortu finansów J. Kropowinicki powiedział tylko, iż ?dają nadzieję o tyle, że w kategorii liberalizmu, pod względem ortodoksyjności żaden z nich nie sięga do pięt Jarosławowi Baucowi?. Więcej powiedział o Radzie Polityki Pieniężnej. ? Nie mam żadnej wątpliwości, że RPP będzie lepiej współpracowała z nowym rządem, niż z odchodzącą Radą Ministrów i że dotychczasowe deklaracje twardości wkrótce zostaną przez samą Radę zapomniane ? stwierdził J. Kropiwnicki. ? Były już tego sygnały ? wcześniej RPP zapowiadała, że nie będzie obniżek stóp procentowych bez redukcji deficytu, a potem obniżyła stopy, mimo zwiększonego deficytu.

Marek [email protected]