Po wybiciu się do poziomu najniższego w historii, przy 70 zł niedźwiedzie zostały powstrzymane. Od dwóch tygodni sytuacja zaczęła się poprawiać, jednak nie na tyle, by powiedzieć, że mamy do czynienia z nowym trendem. Blisko 10-proc. odbicie, mimo że doprowadziło do pokonania krótkoterminowych średnich kroczących nie wystarcza, by uznać akcje Prokomu za silne papiery. Pokonana została jedynie przyspieszona linia trendu spadkowego, a do czasu przebicia najważniejszego oporu na wysokości 85 zł otwieranie długich pozycji oznacza zaakceptowanie ryzyka powrotu kursu tego papieru do silnych spadków. Oscylatory zachowują się neutralnie, wyraźny sygnał kupna dał na razie tylko MACD, a wskaźnik ruchu kierunkowego wskazuje na brak trendu.

Adam Łaganowski, PARKIET