Krajowe instytucje kupują akcje
Polskie papiery dłużne cieszą się w tym roku dużą popularnością wśród inwestorów zagranicznych. Na 31 sierpnia różnica pomiędzy wartością kupionych papierów a sprzedanych sięgała 1,4 mld USD.Zupełnie inaczej jest z inwestycjami w akcje. Na koniec sierpnia saldo zagranicznych inwestycji portfelowych w ten segment rynku kapitałowego to 153 mln USD. Po wrześniowym odwrocie od polskich walorów po atakach terrorystycznych, w ostatnich kilku dniach papiery z GPW są znów w centrum zainteresowania.
Ten rok jest już drugim z kolei, w którym tak dużą popularnością wśród inwestorów zagranicznych cieszą się polskie papiery dłużne. Do tej kategorii zaliczają się zarówno papiery komercyjne, jak i bony skarbowe oraz obligacje rządowe. Właśnie na tych ostatnich, o terminie zapadalności 2 i 5 lat, realizowane są największe transakcje. ? Również we wrześniu dało się zauważyć bardzo duże zainteresowanie polskimi papierami dłużnymi. Jest to konsekwencja oczekiwań przez inwestorów zagranicznych szybkiego obniżenia stóp procentowych przez RPP ? co sprawia, że obligacje będą inwestycyjnie bardzo atrakcyjne ? tłumaczy Marcin Mróz, starszy ekonomista Société Générale. O tym, czy we wrześniu inwestorzy kupili za większą kwotę niż sprzedali, dowiemy się dopiero pod koniec października. Należy się jednak spodziewać, że saldo inwestycji portfelowych będzie dodatnie co najmniej w takiej wysokości, jak w sierpniu (161 mln USD). ? Inwestorzy finansowi oczekują, że w ciągu kilku miesięcy podstawowe stopy procentowe mogą obniżyć się nawet o kilkaset punktów bazowych i zabierają się do kupowania ? dodaje Marcin Mróz.Polskie papiery dłużne to w opinii zagranicy walory bezpieczne. Jesteśmy postrzegani znacznie lepiej niż Argentyna i Turcja, a mamy wysokie realne stopy procentowe. ? W tym roku mieliśmy przez 3 miesiące ujemne przepływy kapitałowe jeśli chodzi o inwestycje w pożyczki. To efekt działania inwestorów o krótszym horyzoncie inwestycyjnym, którzy aktywnie handlują papierami. Są to przede wszystkim banki inwestycyjne i fundusze. Oprócz nich są jeszcze inwestorzy typu ?Real Money? ? przeważnie niemieckie instytucje finansowe, które inwestują w obligacje w długim terminie ? uważa Tomasz Stadnik, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.Zarządzający CSAM nie ma też wątpliwości, że we wrześniu w segmencie papierów dłużnych również więcej kupowano niż sprzedawano. Dodaje, że w tym miesiącu kupowali wszyscy ? i Polacy, i zagranica. ? Zarówno komentarz RPP po ostatniej obniżce, jak i wszystkie dane makroekonomiczne dają pretekst do obniżenia stóp ? inwestorzy kupują więc obligacje, i prawdopodobnie będą je kupować w dalszym ciągu ? komentuje Tomasz StadnikNa razie niewiele wskazuje na powrót zagranicznego kapitału na rynek akcji. Zdaniem specjalistów, wrzesień może jeszcze obniżyć wartość inwestycji zaangażowanych w akcje polskich spółek. ? Po 11 września inwestorzy zagraniczni zamykali pozycje. Wysyp akcji o mniejszej skali dał się zaobserwować też po wyborach, kiedy okazało się, że SLD nie ma większości. Natomiast sam koniec września i początek października to już mieszanie w kotle. Zagranica sypała i zagranica kupowała. Wyraźnie było to widać np. po zachowaniu się akcji TP SA. Początek października był więc dość niejednoznaczny ? twierdzi Waldemar Gębuś, doradca inwestycyjny OFE Dom. Zdaniem zarządzających, przebieg ostatnich sesji nie oznacza wcale wejścia zagranicznego kapitału. ? Popyt na akcje był generowany głównie przez polskich inwestorów ? zagranica na razie się przygląda, być może zdecyduje się na kupowanie przy najbliższej korekcie. Sytuacja jest ciekawa i nietypowa ? polskie instytucje finansowe zrobiły zagranicznym inwestorom to, co zwykle one robiły nam. Wygenerowały popyt i w krótkim czasie indeks odjechał im o kilkanaście procent ? dodaje doradca inwestycyjny OFE DOM.Zdaniem specjalistów, ostatnia fala wzrostowa to wynik popytu ze strony dużych funduszy emerytalnych, które mają niedoycje w akcjach. Przed wzrostami niskie zaangażowanie w walory z GPW miały między innymi największe z nich: AIG, CU, NN.
Michał Śliwiński