Malejący popyt i niższe ceny
Holenderski potentat przemysłu elektronicznego ? Royal Philips Electronics ? znalazł się w trudnej sytuacji finansowej.
Słabnąca koniunktura w gospodarce światowej sprawiła, że wyraźnie zmalał popyt na artykuły, które stanowią trzon jego produkcji, tj. telewizory, półprzewodniki i monitory do komputerów. W trzecim kwartale br. stanowiły one 55% wszystkich wpływów ze sprzedaży. Ogólną sytuację dodatkowo pogorszył wzrost napięcia po wrześniowym ataku terrorystycznym na USA. W atmosferze niepewności zmniejszyły się bowiem zakupy zarówno artykułów konsumpcyjnych trwałego użytku, jak i podzespołów zamawianych przez producentów telefonów komórkowych oraz komputerów osobistych.Jak podała agencja Bloomberga, w trzecim kwartale wpływy ze sprzedaży spadły o 23%, do 7,19 mld euro. W efekcie firma poniosła stratę wynoszącą 453 mln euro wobec zysku sięgającego 771 mln euro w analogicznym okresie rok wcześniej. Wynik ten jest gorszy od prognoz. Analitycy pytani o zdanie przez agencję Bloomberga spodziewali się bowiem, że Philips straci w trzecim kwartale o prawie 100 mln euro mniej.Kierownictwo firmy przewiduje, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy bieżącego roku powinna nieco wzrosnąć sprzedaż półprzewodników, w której Philips zajmuje w Europie trzecie miejsce, ustępując tylko francusko-włoskiej firmie STMicroelectronics i niemieckiej Infineon. Poprawa w tej dziedzinie powinna pociągnąć za sobą wzrost wykorzystania mocy wytwórczych z 36% do 40%. Jednak ? mimo to ? w porównaniu z wynikami z odpowiedniego okresu przed rokiem wpływy ze sprzedaży będą i tak o około 40% mniejsze.Niekorzystne rezultaty utrzymają się więc w czwartym kwartale, a straty w tym okresie wyniosą prawdopodobnie 200?250 mln euro. Wyniki będą też złe w skali całego roku. Dyrektor finansowy Jan Hommen zakłada, że spółka straci około 600 mln euro, co będzie pierwszym takim wypadkiem od pięciu lat. Utratę opłacalności tłumaczy się zarówno zmniejszeniem sprzedaży, jak i towarzyszącym mu spadkiem cen.Pragnąc choć częściowo poprawić sytuację finansową firmy, jej zarząd planuje cięcia w kosztach, szacowane na 300 mln euro.
A.K. Bloomberg