Po ataku na USA i Afganistan

W ciągu niecałych 10 godzin możemy znaleźć się na obrzeżach wojny, w stolicy Uzbekistanu ? Taszkiencie. W dalszym ciągu, nawet bez wizy, dostaniemy się do stolicy Kirgistanu ? Biszkieku. Praktycznie bez zmian odbywają się loty do Indii. Na utrudnienia wynikające z drobiazgowych kontroli narażeni są natomiast turyści wylatujący z USA.

Polskie biura turystyczne nie odczuły na razie negatywnych skutków ataków na Stany Zjednoczone i Afganistan. Należy jednak podkreślić, że doszło do nich pod koniec sezonu. Sytuacja na pewno jednak zmieni się w przyszłym roku, zwłaszcza że Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaczęło zalecać szczególną ostrożność przy podróżach do dotychczas chętnie odwiedzanych przez Polaków krajów: Maroka, Tunezji i Egiptu. Zdaniem analityków, na pewno będzie mniej wycieczek do wymienionych krajów ? szczególnie Egiptu. Warto dodać, że z państw muzułmańskich tylko Turcja uznawana jest obecnie za kraj tak samo bezpieczny, jak przed 7 października. Pogorszyło się też bezpieczeństwo republik środkowoazjatyckich. Mimo to przeloty do nich zostały utrzymane. Każdy żądny wrażeń bez większego problemu może znaleźć się w sąsiedztwie Afganistanu.Połączenie ze stolicą Uzbekistanu oferują białoruskie linie lotnicze oraz rosyjski Aerofłot. Bilet Belaw w obie strony kosztuje 605 USD i obejmuje wszystkie opłaty portowe. Nieco tańsze są usługi rosyjskiego przewoźnika z międzylądowaniem w Moskwie, które może przydać się w celu załatwienia formalności wizowych ? jeżeli chcemy udać się nie tylko do Uzbekistanu, ale i do sąsiednich republik. Belaw realizuje połączenie z międzylądowaniem w Mińsku. Uzbekistan nie był jednak popularnym miejscem dla polskich podróżników, nawet przed wybuchem konfliktu. ? Przeważnie z tego połączenia korzystają pracownicy ambasady polskiej w Taszkiencie. Turystów jest niewielu. Podczas ostatniego lotu na pokładzie był tylko jeden Polak ? powiedział Parkietowi przedstawiciel Belawu.Nie są to jedyne połączenia, jakie realizuje w ten region świata białoruski przewoźnik. Utrzymuje on również linie do Azerbejdżanu, Armenii i do Kazachstanu. Firma niedawno zrezygnowała jedynie z przewozów do Biszkieku w Kirgistanie.Do Taszkientu samolot Belawu lata raz w tygodniu. Wylot z Warszawy jest o godz. 13.40, przylot do Mińska o godz. 15.50. Po krótkiej przerwie w Mińsku samolot startuje o godz. 17.10 i ląduje w Taszkiencie o 23.55 ? lokalnego czasu.Mimo że Uzbekistan jest stosunkowo najbardziej bezpiecznym państwem w tamtym regionie ? to po ostatnim ataku na Afganistan znów zrobiło się tam niespokojnie. ? W tej chwili odradzamy Polakom podróże do Uzbekistanu. A szczególnie w tereny graniczące z Afganistanem oraz w rejony górzystej granicy z Tadżykistanem. Występuje tam duże prawdopodobieństwo spotkania fundamentalistów islamskich ? powiedział Parkietowi Andrzej Soroka, pracownik ambasady w Taszkiencie.Inni przewoźnicy również nie zawiesili lotów pasażerskich na środkowy i daleki wschód. Nie oznacza to jednak, że nic się nie zmieniło. ? Po rozpoczęciu ataków na Afganistan zmieniliśmy kanały przelotowe. Do Indii na lotnisko w New Delhi nie latamy przez Iran i Pakistan, ale Kazachstan, Syberię, Kirgistan i część Chin. Lot trwa około 30?40 minut dłużej ? twierdzi przedstawiciel Aerofłotu. Rosyjskie linie lotnicze utrzymują połączenie z Taszkientem oraz Biszkieku. Podobnie jak Belaw, Aerofłot zawiesił loty do Duszanbe (Tadżykistan) oraz Aszchabatu (Turkmenistan).British Airways nie wprowadził żadnych zmian w siatce komunikacyjnej. W oficjalnym komunikacie przedstawiciel przewoźnika poinformował, że firma już bardzo długo nie korzystała z afgańskiej strefy powietrznej.Lufthansa i SAS również nie przewidują zmian w rozkładzie lotów, przewoźnicy bez przeszkód latają do New Delhi, Bangalore oraz Bombaju.? PLL Lot w ogóle nie utrzymuje połączeń, które zmuszałyby nas do zmiany rozkładu wylotów albo używanych korytarzy powietrznych ? powiedział Parkietowi Leszek Chorzewski, rzecznik prasowy spółki. Polski przewoźnik odczuwa jednak konsekwencje ataku na USA ? zmniejszyła się liczba miejsc bukowanych na rejsy do tego kraju.Jeżeli ktoś, nie zrażony działaniami wojennymi, decyduje się jednak na wyjazd lub na wylot, powinien liczyć się z koniecznością załatwienia formalności administracyjnych. Wjazd na terytorium każdego z tych krajów jest możliwy tylko po uzyskaniu wizy. Warto dodać, że najbliższy punkt konsularny Uzbekistanu znajduje się w Kijowie. Z kolei punkty konsularne innych środkowoazjatyckich republik, jak Kirgistan, Turkmenistan czy Tadżykistan, są w Mińsku. Placówki wszystkich państw środkowoazjatyckich są w Moskwie. Dlatego dla podróżników udających się w tamte rejony połączenia realizowane przez Aerofłot są najwygodniejsze ? pozwalają na przerwę potrzebną do uzyskania wizy.Wymienione republiki środkowoazjatyckie nie były do końca bezpieczne już po uzyskaniu niepodległości. Teraz sytuacja zmieniła się jeszcze na gorsze. Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzega wszystkich podróżnych udających się w tamte rejony ? aby zachowywali jak najdalej posuniętą ostrożność. Obecnie MSZ za kraje podwyższonego ryzyka uznało prawie wszystkie państwa, w których dominującą religią jest islam.MSZ zdecydowanie odradza podróże do Pakistanu, Polakom zaś, którzy przebywają w tym państwie, doradzane jest jak najszybsze opuszczenie granic. Takie samo zalecenie dotyczy oczywiście Afganistanu.Wojna w środkowej Azji to poważne utrudnienie dla wszystkich podróżnych udających się przez Turcję, Iran i Pakistan do Indii, a turystów takich jest niemało. Wszystkie te kraje przejazdu, poza Turcją, zostały uznane przez MSZ za niebezpieczne. Dlatego w obecnej sytuacji, by najbezpieczniej dostać się do Indii, najlepiej jest skorzystać z linii lotniczych.