Leta zwołuje NWZA

NWZA Lety, które zbierze się 12 listopada, prawdopodobnie uchyli uchwały z września br. w sprawie nowej emisji akcji oraz zdecyduje, czy spółka ma dalej istnieć, czy też powinna się rozwiązać. Druga ewentualność jest obecnie bardziej prawdopodobna.Spółka chciała skierować nową emisję akcji do gdańskiej firmy MSD oraz do wierzycieli ? banków w zamian za długi. MSD poinformowała jednak, że nie jest zainteresowana ofertą. Inwestor, jak informowaliśmy, powołał się przy tym na zbyt wysokie koszty planowanej inwestycji oraz niestabilną sytuację na rynkach papierów wartościowych.W tej sytuacji wątpliwe, by banki zgodziły się na konwersję części wierzytelności na akcje. Bez wsparcia inwestora spółka nie ma bowiem szans na utrzymanie się na rynku.W ostatnim czasie Leta systematycznie przekazuje informacje świadczące o pogorszeniu jej sytuacji. Bank Przemysłowy wypowiedział jej umowę restrukturyzacji zobowiązań i wezwał spółkę do zapłaty należności w kwocie 876 tys. zł. Wypowiedzenie nastąpiło z winy Lety, która nie dotrzymała warunków porozumienia. Wcześniej Małopolski Bank Regionalny wypowiedział spółce umowę o kredyt długoterminowy i wezwał do spłaty długu.Z kolei sąd ustanowił na nieruchomościach Lety hipoteki przymusowe na rzecz Urzędu Skarbowego w Wodzisławiu Śląskim, a Bank Rozwoju Budownictwa Mieszkaniowego wypowiedział spółce ? ze skutkiem na 22 października ? warunki ugody zawartej w czerwcu, która obejmuje wymagalne wierzytelności z tytułu udzielonych kredytów. Chodzi o ponad 1,4 mln zł. Wypowiedzenie nastąpiło w związku z zagrożeniem upadłością Lety.Wyniki Lety (w I półroczu br. zanotowała jedynie 5,8 mln zł przychodów ze sprzedaży, strata netto wyniosła w tym czasie 5,29 mln zł) sprawiają, że spółka nie jest w stanie sama uporać się z własnymi problemami. Nawet więc, jeśli akcjonariusze spółki nie zdecydują o zaprzestaniu działalności, firmie grozi upadłość. Wprost mówią o tym członkowie zarządu przedsiębiorstwa. Akcje firmy należą do najtańszych (nominalnie) na GPW. Wczoraj płacono za nie 31 groszy.

K.J.