Na wczorajszej sesji notowania kontraktów tylko w niewielkim stopniu odreagowały środowy spadek. Wartość indeksu WIG20 Futures zwiększyła się o 1 punkt. Wolumen spadł z 39 do 24 tys. kontraktów, a liczba otwartych pozycji obniżyła się do 24 145.Środowa sesja przyniosła zatrzymanie trendu wzrostowego, a wczorajsza słaba zwyżka nie przywróciła bykom utraconych pozycji. Spadek, jaki miał miejsce od wtorkowego szczytu, to tylko 34 punkty, a to za mało, żeby na tej podstawie zamykać zyskowne długie pozycje. Takim poziomem, którego przełamanie będzie można interpretować jako sygnał sprzedaży, jest 1159 pkt. Tutaj ukształtował się szczyt koniunktury 11 października, a w trendzie wzrostowym notowania nie powinny spadać poniżej wcześniejszego maksimum.Być może to trochę za blisko, jeśli brać pod uwagę wysoką na ostatnich sesjach zmienność rynku (14-sesyjny wskaźnik ATR ma wartość 42 punktów i jest na najwyższym poziomie od początku maja), ale uwzględniam tutaj sytuację techniczną instrumentu bazowego. WIG20 znajduje się blisko górnego ograniczenia trendu bocznego, w czasie kiedy główna tendencja ma kierunek spadkowy. W takiej sytuacji dobrą taktyką jest krótka sprzedaż ? trudno właściwie wyobrazić sobie lepszą sytuację do złapania szczytu, choć to działanie przeciw trendowi krótkoterminowemu.Jeszcze raz jednak chciałbym podkreślić wysoką zmienność rynku, co oznacza mniej więcej tyle, że jeśli złapanie szczytu się nie uda, to może boleć, i to dość mocno. Zlecenie stop też ustawiłbym w tym przypadku bliżej, niż wynikałoby to ze zmienności rynku ? na 1214 pkt., czyli na poziomie ostatniego lokalnego szczytu.Sygnał sprzedaży pojawił się na RSI, który opuścił obszar wyprzedania rynku, ale wskazanie to nie jest na razie potwierdzane przez inne oscylatory. Sam RSI także utrzymuje się w obszarze hossy.