We wtorek omal nie został zniweczony poniedziałkowy sukces strony popytowej. Wczorajszy kurs zamknięcia wypadł nieznacznie powyżej długoterminowej średniej kroczącej. Dopóki średnia ta została utrzymana, wtorkową zniżkę należy traktować jedynie jako niegroźną nawrotkę do przełamanej średniej kroczącej. Bykom najwyraźniej brakuje animuszu, aby podźwignąć indeks wyżej. Z drugiej jednak strony podaż również nie wykazuje zdecydowanych sygnałów wzrostu potencjału.Na wykresie widać formację podobną do podwójnego dna. Minimalny zakres wzrostów po wybiciu się z niej wypada niemal dokładnie na wysokości długoterminowej linii trendu spadkowego, znajdującej się obecnie na wysokości 14 350 pkt. Warunkiem wzrostu do wspomnianego poziomu jest jednak utrzymanie długoterminowej średniej kroczącej.Rynek zastygł w oczekiwaniu na wyniki finansowe za trzeci kwartał. Poza interesującymi osiągnięciami niektórych firm (ComputerLand, CSS, Stomil) reszta wypada znacznie poniżej rezultatów, uzyskanych w ubiegłym roku. O wiele ważniejsze w tym kontekście są jednak oczekiwania inwestorów. Jeżeli wyniki okażą się słabsze od oczekiwanych przez inwestorów, kolejna fala przeceny gotowa. Na razie jednak trzymajmy kciuki za byki...