Stomil i Dębica po trzech kwartałach
Sporym zaskoczeniem dla analityków branży oponiarskiej były wyniki dwóch przedstawicieli tej branży na GPW. Zarówno dla Stomilu, jak i Dębicy ten kwartał, biorąc pod uwagę ogólną kondycję sektora, był dość dobry ? obie firmy zanotowały znaczny wzrost zysku netto w porównaniu z pierwszym półroczem br.Stomil Olsztyn w III kwartale br. osiągnął 302 mln zł przychodów ze sprzedaży, co oznacza wzrost o ponad 5% w stosunku do III kw. 2000 r. Mimo znacznego pogorszenia koniunktury w gospodarce oraz przemyśle motoryzacyjnym, olsztyńskiemu producentowi opon udało się wypracować zysk operacyjny na podobnym jak przed rokiem poziomie (35,7 mln zł wobec 36,4 mln zł). Natomiast zysk netto wyniósł w III kwartale br. 19,4 mln zł i był wyższy do zanotowanego w analogicznym okresie roku ubiegłego o 4 mln zł. ? Myślę, że wzrost sprzedaży Stomilu, przy jednoczesnym znacznym spadku przychodów największego konkurenta, Dębicy, to efekt procesu inwestycyjnego w spółce, który znacznie rozszerzył zdolności produkcyjne. Wyniki świadczą również o postępującej integracji olsztyńskiej firmy z grupą Michelin ? powiedział PARKIETOWI Grzegorz Lityński, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK. Stomil coraz większą część produkcji (obecnie ponad 65%) sprzedaje za granicę. Na pewno w osiągnięciu lepszych wyników pomogło więc osłabienie złotego wobec euro.Dobre wyniki Stomilu to niezła wiadomość dla akcjonariuszy, którzy nie zdecydowali się na sprzedaż akcji Michelinowi w zakończonym 15 października wezwaniu. Poprawiająca się kondycja olsztyńskiej firmy powinna bowiem przełożyć się na wzrost kursu akcji.? Zastanawiać może natomiast to, że wezwanie zakończyło się przed opublikowaniem dobrych wyników za III kwartał. Rynek spodziewał się raczej dalszego pogłębienia dekoniunktury w branży oponiarskiej, więc oferta Francuzów mogła wydawać się atrakcyjna. Wychodzi jednak na to, że dobrze zrobili ci, którzy nie odpowiedzieli na wezwanie ? uważa G. Lityński.Nieco gorszą sytuację z dwóch giełdowych reprezentantów branży oponiarskiej ma Dębica. W ostatnich miesiącach spółka ma znaczne kłopoty ze sprzedażą swoich produktów. W porównaniu z III kwartałem 2000 r. sprzedaż obniżyła się o 22%. ? To bardzo duży spadek ? uważa G. Lityński. Dodaje jednak, że spółce udało się utrzymać marże zysku. ? W takich warunkach rynkowych osiągnięty przez Dębicę zysk uznałbym za przyzwoity ? powiedział analityk DM BZ WBK. Jego zdaniem, główną przyczyną gorszych przychodów jest katastrofalny wręcz spadek sprzedaży nowych samochodów na polskim rynku, a Dębica znaczną część swojej produkcji przeznacza na tzw. pierwsze wyposażenie (opony montowane w fabrykach samochodów). W III kwartale producent opon zanotował 212 mln zł przychodów, 10,2 mln zł zysku operacyjnego oraz 12,5 mln zł zysku netto. Po trzech kwartałach sprzedaż wyniosła 733 mln zł, a zysk netto 18 mln zł.? Raporty za trzeci kwartał pokazały, że bardzo trudno poprawnie przewidzieć wyniki polskich spółek oponiarskich w sytuacji, kiedy firmy komunikują się ze swoimi inwestorami jedynie w minimalnym stopniu wymaganym przez prawo o publicznym obrocie ? stwierdził G. Lityński. Dlatego też nikt nie chce pokusić się o prognozę na ostatnie trzy miesiące tego roku. Pewne jest tylko to, że wyniki będą w dużej mierze zależeć od warunków atmosferycznych i sprzedaży opon zimowych. Im szybciej spadnie śnieg, tym większą liczbę opon sprzedadzą Stomil i Dębica. Należy jednak pamiętać, że rynek opon zimowych w ostatnich latach znacznie się nasycił.
GRZEGORZ ZYBERT