5,8 mld koron straty brutto, 20 tys. ludzi do zwolnienia

Szwedzki producent sprzętu telekomunikacyjnego Ericsson zakończyłIII kwartał stratą brutto znacznie przekraczającą przewidywania analityków. Również prognozy popytu na przyszły rok nie wyglądają korzystnie. Szykuje się zmiana na stanowisku szefa rady nadzorczej koncernu. Co ciekawe, kurs akcji spółki na początku piątkowej sesji zareagował na te wiadomości 9-proc. wzrostem.

Ericsson, który kontroluje blisko 80% światowego rynku systemów telefonii komórkowej (jest również czwartym pod względem wielkości producentem telefonów komórkowych ? po Nokii, Motoroli i Siemensie), odnotował w III kwartale 5,8 mld koron szwedzkich (548,7 mln USD) straty brutto (w tym samym okresie ub.r. było 4,5 mld koron zysku). Od początku br. strata przekroczyła już poziom 16 mld koron. Spadły także przychody ze sprzedaży ? do 54,6 mld koron. Analitycy spodziewali się 4,5 mld koron straty i 59,15 mld koron przychodów.Dlaczego więc akcje zyskiwały na wartości? ? Większość przedstawionych przez Ericssona negatywnych informacji została już wcześniej zdyskontowana przez rynek. Pozostałe wiadomości nie były aż tak fatalne ? powiedział Kryn Mörns z biura maklerskiego Euroeffect Asset Management. Miał zapewne na myśli dodatnie przepływy gotówkowe w wysokości 1,2 mld koron, co oznacza, że koncern nie będzie musiał w najbliższym czasie emitować nowych akcji w celu pozyskania kapitału.Jedynym segmentem, który nieznacznie przekroczył prognozy, jest produkcja telefonów komórkowych (w październiku Ericsson połączył ten dział z podobnym segmentem koncernu Sony). Przychody ze sprzedaży wyniosły 8,3 mld koron (analitycy spodziewali się 8 mld), a strata operacyjna zmniejszyła się do 4,2 mld koron (z 4,6 mld w II kwartale).? Oczekujemy, że trudne warunki utrzymają się również w przyszłym roku ? przyznał prezes Ericssona Kurt Hellström (na fot.). W IV kwartale spółka przewiduje osiągnięcie ok. 55 mld koron przychodów i stratę brutto na podobnym poziomie jak na koniec września. ? Jeśli chodzi o 2002 r,. przychody koncernu mogą być nawet o 10% niższe ? dodał prezes. Jak podkreślają analitycy, prognozy te są znacznie bardziej pesymistyczne od zaprezentowanych ostatnio m.in. przez fińską Nokię i amerykański Nortel Networks.To jednak jeszcze nie koniec złych wiadomości. Kierownictwo koncernu przyznało, że realizacja zapowiadanego przed kilkoma miesiącami programu oszczędnościowego zostanie znacznie przyspieszona i będzie wiązała się z redukcją ok. 20 tys. miejsc pracy (20% zatrudnionych). Jeszcze w tym roku ma to przynieść firmie ok. 7 mld koron oszczędności (wcześniej planowano 5,5 mld koron).Spółka zapowiedziała, że podczas najbliższego WZA (zwołanego na marzec 2002 r.) rezygnację złoży przewodniczący rady nadzorczej Ericssona Lars Ramquist. Według informacji krążących po rynku, największe szanse na objęcie tego stanowiska ma Michael Treschow, dotychczasowy prezes zarządu największego na świecie producenta sprzętu AGD Electrolux. Akcje tej firmy straciły w piątek rano 2,3% po informacji o 43-proc. spadku zysku netto w III kwartale.

W.K., Reuters, ?FT Deutschland?