W gospodarce będzie lepiej dopiero w przyszłym roku

Większość ekonomistów przewidywała, iż w III kwartale br. przyjdzie ożywienie gospodarcze. Do niczego takiego jednak nie doszło i sytuacja nie poprawi się zapewne także w IV kwartale. Lepiej może być dopiero w przyszłym roku.

W II kwartale br. wzrost PKB wyniósł 0,9%, a w I ? 2,3%. Zdaniem Tadeusza Toczyńskiego, prezesa GUS, w III kwartale nie wydarzyło się nic, co mogłoby diametralnie zmienić sytuację w gospodarce. Według GUS, w tym okresie utrzymało się obserwowane w poprzednich miesiącach osłabienie dynamiki gospodarczej. Zanotowany już w II kwartale spadek produkcji sprzedanej przemysłu pogłębił się. W III kwartale wyniósł 1,2%.Po dziewięciu miesiącach br. sprzedaż tylko nieznacznie przekraczała poziom sprzed roku (była wyższa o 0,6%). Powodem były spadek sprzedaży w górnictwie i kopalnictwie oraz osłabienie tempa wzrostu w przetwórstwie przemysłowym. Utrzymywał się również ok. 10-proc. spadek produkcji budowlano-montażowej. Natomiast sprzedaż detaliczna po dwóch kwartałach spadku w III nieznacznie wzrosła (o 1,2%). Na koniec września stopa bezrobocia wyniosła 16,3%.Także ekonomiści BRE Banku stwierdzili, iż w III kwartale br. nie było widać odbicia w gospodarce. ? Szanse na to, by wzrost gospodarczy w III kwartale przekroczył poziom z II kwartału, nie są zbyt duże ? powiedział Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE. ? Raczej będzie to nieco mniej, ok. 0,5?0,8% PKB.Nie widać także powodów, dla których gospodarka miałaby przyspieszyć w IV kwartale br. Nie ma ich po stronie popytu krajowego, a popyt zagraniczny będzie malał, bo w gospodarce światowej nie dzieje się dobrze. Według specjalistów z BRE, w tej chwili gospodarka światowa stoi w obliczu największego od 10 lat zagrożenia recesją. W III kwartale USA odnotowały ujemne tempo wzrostu na poziomie 0,5% PKB. Biorąc pod uwagę recesję w Japonii na poziomie 0,8%, Unia Europejska zanotuje w tym roku wzrost nie większy niż 1,1% PKB, a Niemcy ? co najwyżej 0,7?0,8% PKB. W przyszłym roku prognozy dla USA i UE mówią o wzroście na poziomie 1,5?1,8% PKB.Analitycy BRE szacują, iż wzrost PKB w przyszłym roku wyniesie 3,2%. Gdyby nie pogorszenie sytuacji na świecie, wzrost gospodarczy w Polsce byłby wyższy o 0,3 pkt. proc. Motorem gospodarki stanie się ponownie popyt wewnętrzny, napędzany kredytami, jako że mimo znacznego spadku stóp procentowych w tym roku, będą one nadal maleć. ? Niska dynamika PKB może skłonić RPP do mniej drapieżnej polityki pieniężnej ? uważa J. Jankowiak. ? Można oczekiwać jeszcze w tym roku spadku stóp o 100-150 pkt. bazowych, a w I półroczu 2002 r. ? jeszcze o 200 pkt. bazowych.Według prognoz BRE, stopa interwencyjna NBP na koniec roku wyniesie 12?12,5% (obecnie jest to 13,5%), a na koniec roku przyszłego ? 9,5%. Inflacja wyniesie zaś odpowiednio 4,5% i 5,8%.

M.S., P.U.