Wczorajsza giełdowa sesja nie przyniosła wielu emocji w odróżnieniu od rynków Eurolandu. Perspektywa kolejnej obniżki stóp procentowych w USA natchnęła optymizmem europejskie parkiety. Możliwa jest redukcja nawet o 0,5 pkt., w szczególności biorąc pod uwagę ostatnie dane o wzroście bezrobocia. Nasz rynek stabilizuje się w wąskim przedziale i nie reaguje zbytnio na wydarzenia zewnętrzne. Wydaje się jednak, że porcja złych danych napływających z Europy i USA w niedługim czasie wpłynie na koniunkturę na tamtejszych rynkach akcji. Zarówno bowiem S&P500, jak i średnia przemysłowa zatrzymały się w rejonie silnych stref oporu i naturalną konsekwencją tego powinno być rozpoczęcie korekty wzrostów rozpoczętych w końcu września. Nie sądzę, aby tym razem warszawska giełda podążyła w innym kierunku niż rynki światowe. Wynika z tego, że trwająca stabilizacja na GPW powinna niedługo ulec zakończeniu. Skala wzrostu mierzona zmianą indeksu WIG20 wynosi wszakże 30%. Dodatkowo indeks dotarł w rejony silnego oporu, wyznaczonego przez minimum z początku kwietnia. Wydawało się, że dotarcie indeksu w okolice 1,3 tys. punktów zabierze rynkowi znacznie więcej czasu, jednak osiągnięcie tego poziomu już teraz każe zastanowić się nad racjonalnością zakupów w chwili obecnej. Warto, moim zdaniem, poczekać na korektę, aby ewentualne średnie ceny zakupu obniżyły się o 10?15% w stosunku do obecnych poziomów. Zakończenia korekty wypatrywałbym w rejonie około 1,1 tys. punktów.

EFL ? możliwe kolejne wezwanie ze strony Credit Agricole po cenie zbliżonej do 230 zł. Następstwem będzie spadek ceny EFL po zakończeniu drugiego wezwania.