Można spróbować pogodzić pęd do opodatkowywania dochodów kapitałowych z długoterminowym interesem gospodarki, rynku i ? przede wszystkim ? obywateli. Trzeba tylko chcieć.

Część kluczowych polityków i pewnie część obywateli nie może się doczekać podatkowej kary dla oszczędzających i inwestorów. Skoro nie docierają do nich argumenty o niefortunności takiego rozwiązania, to może teraz spróbować inaczej. Uznając, że wprowadzenia podatku już nie unikniemy, może warto powalczyć o to, by konstrukcja podatku ? paradoksalnie ? służyła długoterminowym interesom gospodarki i rynku. Może warto powalczyć o to, by dochody z inwestycji i lokat trwających dłużej niż np. pięć lat nie podlegały takiemu opodatkowaniu. Jednym słowem ? walczyć o to, by długoterminowe inwestycje były faktycznie chronione.Pewnym punktem zaczepienia jest bardzo niepokojące (ale bynajmniej nie zaskakujące...) preferowanie produktów ubezpieczeniowych i zaniedbanie III filaru emerytalnego. Dlatego, próbując walczyć jeszcze o kształt przyjmowanych w ekspresowym tempie nowych przepisów podatkowych, trzeba pomyśleć o zgłoszeniu i forsowaniu późniejszej nowelizacji ustawy. Myślę, że dobrze przygotowany projekt noweli ? przy jednoznacznym firmowaniu go przez kilka zainteresowanych się stowarzyszeń i izb ? miałby szansę przebicia się nawet w tak niechętnym rynkowi Sejmie.Do tego jednak potrzebna jest naprawdę wzorowa współpraca Związku Banków Polskich, Izby Domów Maklerskich, Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych i Polskiej Izby Ubezpieczeń. Wsparcie KPWiG i GPW byłoby jak najbardziej wskazane. Chodzi o to, by postulatowi ochrony inwestycji długoterminowych nikt nie zarzucał, iż jest próbą lobbingu tylko jednego z sektorów rynku finansowego i kapitałowego. Naprawdę warto spróbować!

[email protected]