Po atakach terrorystycznych

Kurs akcji AIG wzrósł o 9% od 10 września, a więc dnia poprzedzającego zamachy terrorystyczne na USA. Ale wzrost tego największego pod względem kapitalizacji ubezpieczyciela na świecie nie jest ani jedyny, ani największy w tej branży.Na przykład, papiery firmy Chubb zdrożały o 10%, Progressive o 17%, a St Paul Companies o ponad 20%. Wśród spółek o mniejszej kapitalizacji kurs akcji Philadelphia Consolidated wzrósł o 23%, a WR Berkley o 48%. Dla porównania, indeks S&P500 spadł od 10 września o 0,5%. Akcje europejskich towarzystw ubezpieczeniowych też wyraźnie zdrożały po gwałtownym załamaniu na tym rynku, będącym bezpośrednim efektem ataków.Münich Re i Swiss Re, dwa największe na świecie towarzystwa reasekuracyjne, odnotowały wzrost kursów o ponad 30% od 11 września, a akcje dwóch największych europejskich firm ubezpieczeniowych ? niemieckiego Allianza i francuskiej Axy zdrożały odpowiednio o 18,7% i 17%.Nie jest to zła sytuacja, zwłaszcza gdy wziąć pod uwagę, że branża stoi w obliczu największych strat w historii. Obecne szacunki ogólnych strat, jakie poniosą towarzystwa ubezpieczeniowe w wyniku ataków na WTC, sięgają 40 mld USD, ale mogą okazać się o wiele większe.Na pierwszy rzut oka zachowanie inwestorów mogłoby więc wydawać się dziwne. Ale rynek bierze pod uwagę wzrost popytu na ubezpieczenia w przyszłym roku. Inwestorzy liczą też na to, że po latach morderczej konkurencji cenowej, spółki będą podnosiły wysokość składek ubezpieczeniowych. Ponadto, finansową stabilność ubezpieczycieli wzmacniają plany amerykańskiego rządu pokrywania w dużym stopniu strat wynikłych z ewentualnych kolejnych ataków terrorystycznych.Jednocześnie firmy ubezpieczeniowe zmieniają strategię, zapewniając, że w przyszłości ubezpieczenie nieruchomości będzie obejmowało również terroryzm, czego dotychczas nie praktykowano. Ale tak jak już się to stało z liniami lotniczymi, ubezpieczenie od skutków ataku terrorystycznego będzie obejmowane oddzielną polisą i będzie bardzo drogie.W rezultacie, przynajmniej dla najlepszych towarzystw ubezpieczeniowych, będzie to oznaczało wzrost przychodów i to taki, że z nawiązką zrekompensuje im straty poniesione po zburzeniu WTC. Poza tym ci najlepsi liczą też na ?modę na jakość?, polegającą na tym, że zarówno firmy, jak i osoby prywatne będą wolały ubezpieczyć się w najbardziej wypłacalnych towarzystwach.Alice Schroeder, analityk w Morgan Stanley, powiedziała gazecie ?Financial Times?: ?Zmieniło się postrzeganie ryzyka zarówno przez ubezpieczycieli, jak i przez ich klientów. Jesteśmy przekonani, że wpływ tej zmiany będzie co najmniej potrójny: gwałtowny wzrost składek, więcej kapitału zaangażowanego w jednostkowe ubezpieczenia i wreszcie wzrost popytu na zmniejszoną podaż polis na ryzyko nieruchomości.?

J.B., Financial Times