Przemysł elektromaszynowy

Indeks spółek elektromaszynowych znajduje się w trendzie wzrostowym od pięciu tygodni. W tym czasie wartość wskaźnika wzrosła ponad 10%, ale na ostatnich sesjach byki mają kłopoty z kontynuacją zwyżki. Przełamanie wzrostowej linii trendu i spadek poniżej szczytu z 18 października sugerują, że to może być koniec korekty trendu spadkowego.

Sektor elektromaszynowy liczy 20 spółek, co czyni go jednym z liczniejszych na GPW. Niestety, aż 12 z nich to walory zupełnie niepłynne i inwestowanie w nie jest niemożliwe.Przemysł Elektromaszynowy ? analiza technicznaKontynuacja pięciotygodniowej korekty trendu spadkowego stanęła pod znakiem zapytania. Ostatnie spadkowe sesje spowodowały, że po chwilowym wybiciu powyżej szczytu z 18 października wykres indeksu ponownie znalazł się poniżej 1054 pkt. Wyraźne osłabnięcie kupujących właśnie w tym momencie sprawiło, że na wykresie ukształtowała się formacja, którą Victor Sperandeo określa mianem 2B (w klasycznej analizie technicznej sytuację taką można nazwać naruszeniem oporu). Jej interpretacja jest niekorzystna dla posiadaczy akcji, bowiem po formacji 2B dotychczasowy trend jest ?podatny na zmianę?. Wniosek taki może być w tym wypadku szczególnie na miejscu, bowiem jednocześnie przełamana została wzrostowa linia trendu, obejmująca całą korekcyjną zwyżkę (wykres 1).Potwierdzeniem zmiany tendencji i sygnałem do sprzedaży posiadanych akcji z tej branży będzie jednak dopiero spadek wskaźnika poniżej dołka z 22 października (1014 pkt.), co byłoby równoznaczne z ukształtowaniem formacji podwójnego szczytu. Na razie zasięg zniżki od szczytu z 2 listopada jest zbyt mały, żeby odbierać bykom szansę na wyjście zwycięsko z kłopotów.Spojrzenie na wykres w ujęciu tygodniowym nie pozwala wykluczyć, że mimo spadku poniżej 1014 punktów, trend wzrostowy będzie kontynuowany (wykres 2). A to dlatego, że w czasie ostatniej zwyżki przełamana została, przyspieszona linia trendu spadkowego, obejmująca całą bessę, zapoczątkowaną w sierpniu zeszłego roku. Nie można zatem wykluczyć, że obecnie trwa ruch powrotny do przełamanego oporu, który może sięgnąć nawet poziomu ostatniego dna, ukształtowanego na 960 pkt. W takim wypadku dopiero kolejna zwyżka powyżej szczytu z 2 listopada ukształtowanego na 1060 pkt. byłaby istotnym sygnałem zmiany trendu. Taki scenariusz warto mieć na uwadze, ale lepiej nie przetrzymywać zniżki do 960 punktów z akcjami w portfelu. Z uwagi na konieczność ochrony kapitału, wystarczającym sygnałem do pozbycia się walorów będzie spadek indeksu Przemysł Elektromaszynowy poniżej 1014 pkt.Ciekawe spółkiApator (wykres 4) ? od grudnia 1999 roku akcje te znajdują się w długoterminowym trendzie bocznym, a notowania oscylują między 9 a 14,5 zł. W ramach tego trendu, kontrolę nad rynkiem przejmują byki. Wczorajsze zamknięcie było najwyższe od pięciu miesięcy, a na wykresie ukształtował się spodek. Miejsce na tego typu formację jest nieodpowiednie, bo figura tego typu występuje na zakończenie jakiegoś wyraźnego trendu, a nie w czasie tendencji bocznej, ale nazwanie ostatnich kilku miesięcy notowań spodkiem tylko na potrzeby tego materiału nie będzie nadużyciem. Podobny kształt wykres miał pod koniec zeszłego roku, co pozwoliło bykom na atak na opór w okolice 14 zł. Podobny scenariusz i tym razem jest bardzo prawdopodobny, przy czym granicą dla wzrostów jest 14,5 zł. Niestety, inwestycja w Apator opatrzona jest, podobnie jak w przypadku większości spółek z tego sektora, ryzykiem niskiej płynności. Średni wolumen na sesję wynosi od początku roku tylko 2800 akcji, co przeliczeniu na gotówkę daje obrót w wysokości ok. 60 tys. zł. Ta niska płynność znajduje czasem odzwierciedlenie w zwiększonej zmienności tych akcji, czego dowodem jest spadek kursu na sesji z 26 marca, z 10,8 do 8,7 zł.Ale oprócz poważnej wady w postaci niskiej płynności, Apator ma też zalety. Podstawowa, oprócz wspomnianej rosnącej siły byków, to duża odporność na bessę, a także fakt, że długoterminowa konsolidacja była poprzedzona wzrostem. To oznacza, że większe są szanse na opuszczenie trendu bocznego górą, co stwarza nadzieję na osiągnięcie na inwestycji całkiem dobrego wyniku. Dlatego można spróbować kupić Apator, ustawiając zlecenie stop chroniące kapitał, nie tylko uzależnione od poziomu kursu, ale także od upływu czasu. Można np. założyć, że jeśli w ciągu dwóch miesięcy akcje nie wybiją się górą z konsolidacji, to walory sprzedamy.Remak (wykres 5) ? W ostatnim czasie doszło do zmiany trendu na akcjach Remaku. Bykom udało się doprowadzić do przełamania ponad rocznej linii trendu spadkowego i wybicia w górę z formacji kanału spadkowego. Z wysokości kanału wynika, że notowania Remaku powinny zwyżkować do 2,65 zł.Jednocześnie na wykresie kursu nie widać konsolidacji, która mogłaby stanowić o istotnej zmianie trendu. Dlatego wybicie górą z kanału spadkowego interpretowałbym na razie tylko jako korektę w bessie, a nie jakiś zasadniczy zwrot. Szczególnie że podobne sytuacje (tzn. przełamania spadkowej linii trendu) miały już miejsce w przeszłości i nie doprowadziły do istotnej zmiany tendencji. Walory Remaku mogą stać się atrakcyjną inwestycją dopiero w przypadku zbudowania odpowiedniej bazy do wzrostów. Do takiej sytuacji mogłoby dojść, gdyby walory wykonały ruch powrotny w kierunku przełamanej górnej linii kanału, po czym wzrosły powyżej ostatniego lokalnego szczytu na 2,4 zł.StrategiaMimo poważnych sygnałów ostrzegających przed zmianą tendencji, indeks Przemysł Elektromaszynowy wciąż znajduje się w trendzie wzrostowym. Dlatego nie ma uzasadnienia dla sprzedaży już posiadanych walorów z tej branży, natomiast ewentualne kupowanie akcji będzie miało uzasadnienie dopiero po przebiciu przez wykres indeksu ostatniego szczytu, ukształtowanego na wysokości 1063 pkt.