Kolejna kwartalna strata British Telecommunications
Potentat branży telekomunikacyjnej British Telecommunications zapowiedział, że przed końcem bieżącego miesiąca z zajmowanego stanowiska odejdzie dyrektor finansowy Philip Hampton. Wczoraj koncern poinformował o trzeciej już z rzędu kwartalnej stracie, wynoszącej tym razem aż 2,17 mld USD.Philip Hampton zrezygnuje ze stanowiska po zakończeniu procesu wyodrębniania ze struktur British Telecommunications jednostki specjalizującej się w telefonii komórkowej ? BT Wireless. Ma to nastąpić jeszcze w tym miesiącu. Koncern nie poinformował, kto zostanie nowym dyrektorem finansowym ani kto zastąpi odchodzącego w styczniu dyrektora generalnego Petera Bonfielda. O ile jego dymisja jest uzasadniana, ponieważ tłumaczy się ją, jak również kwietniowe odejście prezesa Iaina Vallenca, nieudaną strategią ekspansji zagranicznej spółki, która przyczyniła się m.in. do gigantycznego wzrostu zadłużenia koncernu, to rezygnacja dyrektora finansowego jest niespodzianką. Philip Hampton objął bowiem posadę w maju br., przychodząc razem z nowym prezesem firmy Christopherem Blandem. W dużym stopniu za jego zasługę uznano m.in. zredukowanie zadłużenia firmy w ciągu zaledwie pół roku o 40%, do 16,5 mld funtów (24,2 mld USD), poprzez sprzedaż nierentownych jednostek i sprzedaż udziałów zagranicznych.Wygląda więc na to, że Philip Hampton częściowo wziął na siebie odpowiedzialność, za opublikowane wczoraj niekorzystne wyniki finansowe koncernu. Zanotował on w III kwartale br. stratę w wysokości aż 1,48 mld funtów (2,17 mld USD), wobec zysku w wysokości 280 mln USD w tym samym okresie 2000 r. Była to już trzecia z rzędu kwartalna strata BT, choć warto podkreślić, że na jej wysokość miały wpływ ogromne koszty (1,45 mld funtów) związane z likwidacją spółki joint venture tworzonej wspólnie z amerykańskim AT&T ? Concert.? Odejście Hamptona to duży problem dla British Telecommunications. To właśnie w dużej mierze dzięki jego działaniom inwestorzy powoli odzyskiwali zaufanie do akcji koncernu ? powiedział Bloombergowi Hannes Wittig, analityk z Dresdner Kleinwort Wasserstein. W ciągu ostatniego roku walory brytyjskiego potentata staniały o ponad połowę.
Ł.K., Bloomberg