Podczas prac Komisji Finansów Publicznych został odrzucony pomysł autorstwa PSL, zmierzający do wprowadzenia czwartej stawki podatkowej w wysokości 50%. PSL proponował, aby takim podatkiem zostali objęci wszyscy ci, którzy w przyszłym roku zarobią więcej niż 148 tys. zł. Irena Ożóg, wiceminister finansów, przyznała wprawdzie, iż ta zmiana dałaby budżetowi ok. 1-1,5 mld zł dodatkowych wpływów, ale stwierdziła także, iż rząd jest jej przeciwny. To stanowisko poparli członkowie komisji, którzy poprawkę PSL odrzucili.

Tymczasem rząd rozważa wprowadzenie innego podatku - importowego. Jak powiedział premier Leszek Miller, szanse na jego wprowadzenie wynoszą jeden do jednego. Rząd obawia się retorsji ze strony innych państw po wprowadzeniu podatku w Polsce. A to mogłoby utrudnić polski eksport.