Takie zachowanie zwiększyło więc szanse na kolejną próbę testu silnych oporów w strefie 1300-1330 pkt., chociaż ich sforsowanie stoi pod sporym znakiem zapytania. Trudniejsza może okazać się poprawa w przypadku TechWIG-u, który ma problemy z przebiciem najbliższych barier podażowych, stojących na drodze do ataku na główną linię bessy.
WIG20 - kolejny atak
na linię bessy
Pierwsza połowa ostatniego tygodnia przyniosła kontynuację korekty indeksu WIG20, jednak przecena nie była zbyt dynamiczna i bykom udało się ją dość szybko powstrzymać. Fakt, że spadek zakończył się w okolicach 1200 pkt., pozwala przyjąć, że mieliśmy w tym przypadku do czynienia z ruchem powrotnym w kierunku przełamanego w końcu października br. średnioterminowego oporu, który obecnie pełni rolę jednego z silniejszych poziomów wsparcia. Takie założenie daje z kolei szansę na podjęcie w najbliższym czasie kolejnej próby sforsowania istotnej bariery podażowej w przedziale ok. 1300-1330 pkt. Za taką ewentualnością przemawia chociażby wzrostowe odbicie w ostatnich dniach oraz zachowanie niektórych wskaźników technicznych, szczególnie najszybszych oscylatorów. Możliwość testu ważnych oporów sygnalizuje również wykres tygodniowy, na którym skuteczną zaporą dla przeceny okazały się okolice połowy białej świecy z 26.10 na wysokości ok. 1216 pkt. W tym ujęciu najsilniejsza bariera podażowa znajduje się w strefie ok. 1300-1340 pkt., a wyznaczają ją dna z połowy marca i początku kwietnia br. oraz linia długoterminowego trendu spadkowego.
Biorąc pod uwagę powyższe przesłanki, można więc w perspektywie najbliższych sesji oczekiwać, że WIG20 podejmie kolejną próbę przebicia powyższego oporu. Najważniejszy jednak dla kierunku koniunktury w krótkim horyzoncie będzie nie sam test, ale jego rezultat, a sytuacja w tym zakresie może budzić pewne obawy. Przedział 1300-1330 pkt. wyznaczają bowiem dwie najsilniejsze obecnie bariery ograniczające dalszą zwyżkę, a szczególne znaczenie ma tu linia głównego trendu spadkowego z marca br. Dopiero jej zdecydowane przebicie może przynieść wiarygodniejsze sygnały przemawiające za możliwością trwalszej zmiany tendencji na rynku, a znaczenie tego faktu powinno zostać potwierdzone zwiększeniem obrotów. Biorąc jednak pod uwagę znaczenie powyższych poziomów oraz chociażby ostatnią nieudaną próbę ich przełamania, można mieć wątpliwości, czy byki będą w stanie uporać się z nimi w najbliższym czasie. Należy się liczyć z tym, że będzie to niezwykle trudne zadanie, a prawdopodobieństwo powstrzymania obecnych wzrostów w tym rejonie jest duże. W tej sytuacji warto więc rozważyć scenariusz przewidujący, że w krótkim okresie na rynku wystąpi konsolidacja, a indeks znajdzie się w trendzie bocznym wyznaczonym z góry przez wspomniane opory, a zwłaszcza linię głównego trendu spadkowego, z dołu zaś przez wsparcie na poziomie 1200 pkt., którego w najbliższym czasie nie powinien raczej przebić.