Prace nad nowym papierem trwały już od kilku miesięcy. Resort chciał zaoferować klientom detalicznym nową obligację, która łączyłaby w sobie najlepsze cechy tych, które już są dostępne na rynku.
Obligacja pięcioletnia będzie miała więc stały kupon, podobnie jak bardzo popularne ostatnio dwulatki. I będzie można nią obracać na GPW, tak jak innymi bardzo popularnymi obligacjami trzyletnimi. I - jeśli warunki zaproponowane przez resort finansów okażą się korzystne - obligacja pięcioletnia ma sporą szansę na wyparcie z rynku trzylatek, które mają zmienny kupon.
Dokładna konstrukcja obligacji nie jest jeszcze znana. Resort chce przedstawić szczegóły jeszcze w tym tygodniu. Wcześniej jego przedstawiciele mówili, iż papier ten być może będzie sprzedawany z dyskontem. Oznacza to, że zapewne nie należy oczekiwać zbyt wysokiego kuponu. Hurtowe obligacje pięcioletnie mają obecnie kupon 8,5%.
Taki papier, który można w każdej chwili sprzedać na GPW bez utraty części zysków (za wcześniejszy wykup obligacji detalicznych inwestor musi zapłacić), z długim okresem zapadalności, byłby idealnym instrumentem dla osób, które chcą uniknąć opodatkowania zysków. Jednak nowa obligacja wejdzie do sprzedaży w grudniu, gdy najprawdopodobniej zostanie już opublikowana ustawa, wprowadzająca podatek od dochodów kapitałowych. Oznacza to, iż zyski z tej obligacji będą już obłożone takim podatkiem.