W ubiegłym tygodniu we wtorek indeks opuścił wzrostowy 3-tygodniowy kanał co groziło spadkiem o wysokość formacji, tj. 800 pkt. Rynek jednak zachował się zupełnie odmiennie i zamiast spadków WIG wykonał pokaźny ruch powrotny w stronę dolnego ograniczenia formacji i zrównał się niemal z poziomem "doji" z 29.10. Ceny cofnęły się i w piątek indeks nie zdołał przejść 14 000 pkt. Wczoraj ruch powrotny był kontynuowany, ale wydarzenia z ostatniego kwadransa sesji zburzyły ten sielankowy obraz. Będą one z pewnością szeroko komentowane przed sesją wtorkową, toteż warto skupić się na czysto technicznym wizerunku WIG-u. Na chwilę obecną należy stwierdzić, że ruch powrotny zakończył się. Na wykresie pojawiła się świeca w kształcie szpulki, lecz jej korpus ma na tyle duże rozmiary, że można dostrzec formację zasłony ciemnej chmury. Najpoważniejszą zmianą, jaka zaszła na wskaźnikach, jest naruszenie sygnalnej przez MACD. Jest ono niewielkie co w połączeniu z utrzymaniem sygnałów kupna na szybkich oscylatorach daje nadzieję na obronę wsparcia w okolicach 13 630 pkt. Niepokoić natomiast może zachowanie ROC i RSI. Wskaźniki te zachowują się bardzo powściągliwie. ROC od ustanowienia maksimum z 29.10 wciąż kieruje się na południe. Na RSI powstaje zaś formacja H&S. Rada? Angażowanie się w średnim terminie lepiej odłożyć na później.