DAX powrócił do poziomu dzisiejszego maksimum, a nasz WIG20 wybił się powyżej górnego ograniczenia dziennej konsolidacji i obecnie ma 1337 pkt., czyli blisko 4% więcej, niż wczoraj. Obroty są bliskie 390 mln zł.
Zatem sesja kończy się bezdyskusyjnym przełamaniem bardzo ważnej strefy oporu dla WIG20, wyznaczonego przez główną linię bessy oraz kwietniowy dołek. Utworzona przy tym luka hossy o wielkości 24 pkt. najlepiej obrazuje determinację byków i ich ogromną siłę. Cóż więcej można powiedzieć po takiej sesji. Trend wzrostowy krzepnie, coraz trudniej będzie go złamać.
Trzeba też powtórzyć, iż wydaje się, że obecna sytuacja na rynku w największym stopniu jest determinowana przez przebieg notowań na amerykańskich giełdach, co stwarza duży dyskomfort inwestowania w krótkim terminie poprzez to, że nie ma szans reakcji na bieżąco na rozwój wydarzeń na tamtych giełdach.
Dane o październikowej sprzedaży detalicznej były bardzo dobre, co wskazuje na to, że Amerykanie również wierzą w możliwość odrodzenia gospodarki. Można to traktować również jako dowód na to, ze radykalne obniżki stóp zaczynają przynosić efekty. Jednak na dalej idące wnioski trzeba zaczekać na dane z następnych miesięcy, które mogłyby pokazać rysujący się korzystny trend. Na razie go nie widać.
Wysoka luka hossy wskazywałaby na to, że jutro ruchu powrotnego po przełamaniu linii trendu na WIG20 nie będzie, ale wszystko będzie chyba zależeć od zakończenia notowań w USA. Zaczęły się one od wzrostów. Nasdaq zyskuje 1%, a DJIA 0,2%.